MAROKO 2011 - MOJA WYMARZONA PODRÓŻ
W ciągu trzech miesięcy można odwiedzić wiele miejsc. Niektórzy zamierzają pokusić się o podróż dookoła świata. Inni wybierają jeden kontynent lub kilka krajów, które pragną poznać nieco dokładniej. A ja mam ochotę zrobić jeszcze inaczej. Mam zamiar spędzić ten czas w kraju, który już kiedyś odwiedziłem i obiecałem sobie, że tam wrócę. Maroko – kraj, który pomimo obecności takiej ilości terenów pustynnych (samych w sobie również bardzo ciekawych) wprost tętni życiem. A zatem 3 miesiące na samo Maroko? Przecież to i tak o wiele za mało czasu, aby poznać je tak, jakbym naprawdę chciał. Ale jednak przez 90 dni już można coś konkretnego zobaczyć, poczuć. W 2008 roku byłem tam niecałe 2 tygodnie i tylko zaostrzył się mój apetyt na "coś więcej". Poza tym Maroko to po prostu kraj, do którego bardzo chce się wracać. Zdaniem niektórych – w tym także i mnie – to najpiekniejsze miejsce na Ziemi, choć oczywiście gusta bywają różne. Dla mnie już sam fakt stąpania po afrykańskiej ziemi ma w sobie coś mistycznego, o ile tylko zechcę się na takie odczucia otworzyć. Za co najbardziej cenię Maroko, co mnie tam ciągnie z tak ogromną siłą? Za kolory, bo tam wszystko jest bajecznie kolorowe. Za wspaniałych i przyjaznych ludzi, których spotyka się na każdym kroku. Wreszcie za to wszystko, co męczy mnie w Europie, a tam tego po prostu nie ma (szczegóły lepiej sobie daruję...). Za te wszystkie niesamowite miejsca i przestrzenie, gdzie czas jakby zatrzymał się w miejscu. Wreszcie za to wszystko, czego nie potrafię oddać słowami, ale mam wielką nadzieję, że uda mi się przekazać wykonanymi zdjęciami.

Do Maroka, tak jak poprzednio, zamierzam dotrzeć samolotem. Droga lądowa + prom z Hiszpanii to bardzo ciekawe rozwiązanie, ale trochę szkoda na to czasu. Na miejscu planuję poruszać się głównie autobusami – jest ich wiele, a docierają prawie wszędzie. W kilku miejscach planuję wypożyczyć samochód, gdyż tylko tak będę mógł dostać się w rejony nieco mniej popularne, a warte obejrzenia. Co zamierzam fotografować? Cóż, wszystko co mnie zinteresuje... W Maroku już robiłem wiele zdjęć ludzi, zwierząt, architektury, krajobrazów. Dobrze wiem, że takie tematy są tam niewyczerpane, o różnorodności przekraczającej najśmielsze nawet wyobrażenia. Spać zamierzam w hotelach i niekiedy w riadach – głównie ze względu na ich bajkowe wnętrza. Zamierzam korzystać ze sprawdzonych i polecanych miejsc, chociaż w razie pojawienia się takiej potrzeby będę otwarty na wszelkie eksperymenty noclegowe.

Jeśli chodzi o języki, w miarę władam angielskim i to zasadniczo musi wystarczyć. Z doświadczenia wiem, że nawet jak Marokańczyk, z którym chcę lub potrzebuję porozmawiać nie zna angielskiego, zaraz sam znajdzie w pobliżu kogoś innego, kto go jednak zna i chętnie podejmie się tłumaczenia. Chociaż parę zwrotów po francusku i arabsku też postaram się przyswoić, tak na wszelki wypadek... W niektórych sytuacjach zamierzam skorzystać z usług miejscowych przewodników, ponieważ mają oni wiedzę i doświadczenie niedostępne w książkowych publikacjach. Liczę na to, że umożliwi mi to odwiedzenie i zobaczenie wielu ciekawych miejsc, o których dzisiaj jeszcze nawet nie słyszałem. Poniżej przedstawiam szczegółowy plan mojej wyprawy wraz z kalkulacją finansową, która nie uwzględnia jedynie nieznanych mi jeszcze kosztów polisy ubezpieczeniowej NNW i ewentualnych kosztów leczenia.
Polska – Maroko – podróż samolotem - wylot z Wrocławia 05 05 2011 (orientacyjnie)
Wrocław – Warszawa – Mediolan – Marrakesz 1476 PLN
lub
Wrocław – Frankfurt – Casablanca – Marrakesz 1606 PLN
linie lotnicze – LOT i Royal Air Maroc
Przylot do Marrakeszu
Marrakesz – 7 dni
Chcę zobaczyć: meczet Kutubija, kasba z grobowcami Saadytów, mellah – czyli inaczej dzielnica żydowska, pałac El Bahia, muzeum Dar Si Said, plac Jama El Fna, suki (bazary), plac de la Kissaria, medina (zwłaszcza jej wschodnia część), garbarnie, ogrody Marjorelle (30 MAD), ogrody Menara (10 MAD), Maison Tiskiuoine, pałac El Badi, ogrody Agdal

Wycieczki dodatkowe: do doliny Ourika i okolic, zwiedzanie Ogrodu Szfranu (500 MAD), Cascades D'Ouzoud
Noclegi: Jnane Mogador (400 MAD/doba) lub Hotel Sherazade (250 MAD/doba) lub Riad Magi (850 MAD/doba) lub Riad Dar Baraka (800 MAD/doba), Riad Hotel Assia (400 MAD/doba)
Jedzenie: 350 – 400 MAD/doba
Koszty min: 4730 MAD Koszty maks: 9280 MAD
Ouarzazate – 7 dni z dojazdem (5 godzin, 180 MAD – autobusem przez przełęcz Tizi – n – Tichka)
Chcę zobaczyć: plac Al – Mouahidine, kazba Taourit, muzeum kina (50 MAD), Studio Atlas Film (100 MAD), kazba Tiffoultoute, kazba Tamesla z siedliskami bocianów
Planuję wynajem auta na miejscu na 3 – 4 dni (400 MAD/dzień) + paliwo 100 MAD/dzień
Dodatkowe wycieczki: do Ait Benhaddou, wąwóz Dades przez oazę Skoura, kasba Amridil, kasba Ben Moro, miasteczko El – Keelaa M'Gouna, dolina Draa, wąwóz Todra, miaseczko Tinerhir
Noclegi: Riad Dar Kamar (1430 MAD/doba) lub Kasbah Dar Daif (600 MAD/doba)
Jedzenie: 250 MAD/doba
Koszty min: 6930 MAD Koszty maks: 11 910 MAD
Rissani – 4 dni z dojazdem (2 godziny, 150 MAD, autobus lub grand taxi)
Planuję wynajem auta na miejscu na 2 dni (400 MAD/dzień) + paliwo 100 MAD/dzień
Chcę zobaczyć: gaje palmowe, ksar Abou Aaam, kazba Al – Zayani, Muzeum Alawitów, ruiny Sijilmassa, ksar Aulad Abd Al – Halim
Noclegi: Hotel Sijilmassa lub Hotel Panorama (400 MAD/doba)
Jedzenie: 200 - 300 MAD/doba
Koszty min: 2950 MAD Koszty maks:3250 MAD
Merzouga – 3 dni z dojazdem (2 godziny, 150 MAD, autobus lub grand taxi)
Chcę zobaczyć: miasteczko Merzouga, pustynia Erg Chabbi
Wycieczki dodatkowe: nocleg na pustyni (500 – 700 MAD), całodniowa wycieczka terenówką po pustyni (1000 – 1500 MAD), wieś Tauz (25 km) z prehistorycznymi rytami naskalnymi oraz pozostałościami po dinozaurach
Noclegi: Hotel Auberge L'Oasis (700 MAD/doba) lub Hotel Chez Julia lub Nomad Palace lub Hotel Merzouga lub Hotel Chez Tonton (300 MAD/doba)
Jedzenie: 300 MAD/doba
Koszty min: 2850 MAD Koszty maks: 4350 MAD
Fez - 8 dni z dojazdem (11 godzin, 400 MAD)
Chcę zobaczyć: muzeum w pałacu Batha, cała medyna, Bab Boujeloud, suk henny, place en Nejjarine, okolice meczetu Al – Karawiijjn, mellach – dzielnica żydowska, medresa i suk Attarine, plac Seffarine, garbarnie i farbiarnie Chouwara oraz Sidi Moussa, Funduq Nejjarine, dzielnica andaluzyjska, muzeum w bastionie północnym (Borj Nord), wzgórze El – Qolia z ruinami grobowców Merynidów. Być może uda mi się załapać na kilka dni Festiwalu Muzyki Religijnej – będą tam wykonywane święte pieśni Sufich, Kurdów irańskich, tańce derwiszów i wiele innych atrakcji w dniach 4 – 12 czerwca 2011.

Dodatkowa wycieczka: Tour de Fes – (400 MAD/cały dzień) z przewodnikiem
Noclegi: Riad Al Bartal (700 MAD/doba) lub Riad Louna (1400 MAD/doba) lub Grand Hotel de Fes (600 MAD/doba)
Jedzenie: 400 MAD/doba
Koszty min: 7800 MAD Koszty maks: 13 400 MAD
Meknes – 4 dni z dojazdem (3 godziny, 150 MAD)
Chcę zobaczyć: place El – Hedim, Bab Mansur, medyna, muzeum Dar Jamai, medresa Abu Inana

Wycieczki dodatkowe: Moulay Idris – 1 dzień (300 MAD)
Noclegi: Riad Meknes (820 MAD/doba 75E) lub Riad Bahia (720 MAD/doba) lub Hotel Akouas (500 MAD/doba)
Jedzenie: 300 MAD/doba
Koszty min: 2550 MAD Koszty maks: 4010 MAD
Chefchaouene – 9 dni z dojazdem (5 godzin, 200 MAD + 100 MAD taxi do centrum)
Chcę zobaczyć: medyna, place El – Majzen, place Uta El – Hamman, Funduq Chfichu, Muzeum Etnograficzne, galeria sztuki, kasba. Mam zamiar wykonać tu szczególnie dużo zdjęć, to miasteczko nieraz śniło mi się po nocach...
Noclegi: Hotel Dar Antonio (250 MAD/doba)
Jedzenie: 250 – 300 MAD/doba
Koszty min: 4300 MAD Koszty maks: 4700 MAD
Tetuan – 3 dni z dojazdem (1,5 godziny, 130 MAD)
Chcę zobaczyć: medyna, mellah, Wielki Meczet, Muzeum Archeologiczne (10 MAD) + ogród, Ville Nouvelle + secesyjna starówka, Muzeum Etnograficzne (10 MAD), Szkoła Rzemiosł (10 MAD), Bab M'Kabar, garbarnie, kasba
Opcjonalna wycieczka do Ceuty (enklawa Hiszpanii), do słupów Herkulesa
Noclegi: Hotel Panorama Vista lub Hotel de Paris (500 MAD/doba)
Jedzenie: 300 – 350 MAD/doba
Koszty min: 1760 MAD Koszty maks: 1830 MAD
Tanger – 5 dni z dojazdem (1 godzina, 100 MAD)
Chcę zobaczyć: medyna, kasba, klify, Grand Socco i Petit Socco (suki), Muzeum Sztuki Współczesnej, Ogrody Mandubija, Wielki Meczet, pałac Sidi Husni, pałac sułtański Dar Al – Machzan, Muzeum Marokańskiej Sztuki i Antyków (10 MAD) + ogród andaluzyjski
Noclegi: Hotel Rembrandt (550 MAD/doba) lub Riad Tanja lub Hotel Dar Sultan lub Hotel Mamora
Jedzenie: 250 – 350 MAD/doba
Koszty min: 3310 MAD Koszty maks: 3700 MAD
Asilah – 3 dni z dojazdem (2 godziny, 250 MAD)
Chcę zobaczyć: warowna medyna + mury miejskie + kasba, baszta el – Khamra, Palais de Raissouli, Aplanos Gallery, południowe klify + odpoczynek nad Atlantykiem – tzw. Rajska Plaża
Noclegi: Hotel Mansour lub Hotel Azayla lub Patio de la Luna (500 MAD/doba)
Wycieczki dodatkowe: do kamiennego kręgu M'Soura (stanowisko megalityczne) 25 km (300 MAD)
Jedzenie: 200 – 300 MAD/doba
Koszty min: 1950 MAD Koszty maks: 2150 MAD
Rabat – 6 dni z dojazdem (5 godzin, 300 MAD)
Chcę zobaczyć: medyna, kasba Al – Udaja, mauzoleum Mohammeda V, meczet Hassana, Szalla – ruiny cytadeli + siedliska ptaków

Wycieczki dodatkowe: do Sale - medresa Abu Al – Hassana, Ogrody Egzotyczne
Noclegi: Riad Rabat (880 MAD/doba) lub Riad Kasbah (880 MAD/doba), Hotel Le Pietri (620 MAD/doba)
Jedzenie: 350 MAD/doba
Koszty min: 5150 MAD Koszty maks: 6450 MAD
Casablanca – 3 dni z dojazdem (1,5 godziny, 130 MAD)
Chcę zobaczyć: meczet Hassana II, Anacienne Medina, Ville Nouvelle, Pałac Sprawiedliwości, hale targowe, bastion La Sqala, port

Noclegi: Hotel Transatlantique (550 MAD/doba) lub Hotel ibis Moussafir (600 MAD/doba)
Jedzenie: 300 MAD/doba
Koszty min: 1830 MAD Koszty maks: 1930 MAD
Al Jadida – 3 dni z dojazdem (1,5 godziny, 130 MAD)
Chcę zobaczyć: Miaso Portugalskie – dawna forteca, cysterna z 1514 roku, Bastion de L'Angel + korona południowego wału, port

Noclegi: Hotel Bruxelles lub Hotel Cristour (300 MAD/doba)
Jedzenie: 200 - 300 MAD/doba
Koszty min: 1130 MAD Koszty maks: 1330 MAD
Essaouira – 10 dni z dojazdem (4 godziny, 250 MAD)
Chcę zobaczyć: port, bastion artyleryjski, medyna, Muzeum Sidi Mohammeda, Wieża Zegarowa, suk Jdid

Wycieczki dodatkowe: statkiem – rejs koło Wysp Purpurowych
Noclegi: Riad Lunetoile (480 MAD/doba, zniżka za noclegi powyżej 7 dni) lub Riad Al – Madina (532 MAD/doba) – oba mają naprawdę piękne wnętrza do fotografowania, lub Hotel Les Matines Bleus (310 MAD/doba) albo Emeraude Hotel (470 MAD/doba)
Jedzenie: 350 MAD/doba
Koszty min: 6190 MAD Koszt maks: 8188 MAD
Agadir – 6 dni z dojazdem (3 godziny, 200 MAD)
Odpoczynek, zakupy na sukach, szczególnie na suku Al - Ahad, dokarmianie znajomych kotów, więcej wycieczek
Wycieczki dodatkowe: stara medyna (odbudowana po trzęsieniu ziemi) + kasba (100 MAD), Rajska Dolina, Imouzer – wodospady (300 MAD), Tafraoute (350 MAD), Taroudante (350 MAD)
Noclegi: Hotel Atlantic (450 MAD/doba) lub Hotel La Petite Suede (215 MAD/doba)
Jedzenie: 300 MAD/doba
Koszty min: 3775 MAD Koszty maks: 5050 MAD
Al – Ujun (Sahara Zachodnia) – 3 dni z dojazdem (9 godzin, 300 MAD)
Chcę zobaczyć: laguny i saliny, Place Mechounar, Wielki Meczet, ogrody Coline des Oiseaux, suk Az - Zadżdż
Noclegi: Hotel Parador lub Sahara Line Hotel lub Hotel Jodesa (500 MAD/doba)
Jedzenie: 300 -350 MAD/doba
Koszty min: 1900 MAD Koszty maks: 2000 MAD
Dakhla (Sahara Zachodnia) – 5 dni z dojazdem (200 MAD)
Chcę zobaczyć: saliny, port nad Atlantykiem, pustynia
Wycieczki: na Saharę + okolica, Hiszpański Biały Dom (3 x 350 MAD z oferty Sahara Regency)

Noclegi: Sahara Regency Hotel lub Hotel Doumss, 640 MAD/doba
Jedzenie: 350 MAD/doba
Koszty min: 4510 MAD Koszty maks: 5210 MAD
Agadir – 3 dni z dojazdem (20 godzin, 400 MAD)
Odpoczynek po upałach Sahary Zachodniej, ostatnie zakupy i wylot do Polski
Noclegi: Hotel Atlantic (460 MAD/doba) lub Hotel La Petite Suede (215 MAD/doba)
Jedzenie: 300 MAD/doba
Koszty min: 1430 MAD Koszty maks: 1920 MAD
Wylot do Polski 05 08 2011
Agadir – Warszawa – Wrocław
Royal Air Maroc + LOT
koszt: 1238 PLN
Koszty całkowite przelotu Polska – Maroko – Polska: 2714 – 2844 PLN
Koszty całkowite w Maroku minimalne: 65 045 MAD (5913,18 EUR)
Koszty całkowite w Maroku maksymalne: 91 198 MAD (8290,73 EUR)
11 MAD (dirham marokański) = 1 EURO
Nie ukrywam, że wiele wydatków oszacowałem na wyczucie. Nie zawsze uda mi się załatwić nocleg w tym konkretnym hotelu, w jakim bym chciał. Być może na jedzenie wydam mniej lub nawet znacznie mniej. Wiadomo, Afryka oznacza gorąco, a gorąco oznacza zmniejszony apetyt. A może pojawią się jakieś nieprzewidziane przeze mnie wydatki? Może wystarczą na ten cel fundusze, które zostaną zaoszczędzone gdzie indziej, kto wie. Co do ram czasowych – są w miarę elastyczne. Będę musiał pilnować tylko, żeby zmieścić się w 90 dniach. Wiadomo, że pobyty w poszczególnych punktach mojej trasy mogą ulec pewnym korektom, życie wszystko zweryfikuje.
I to by było na tyle...
- Blog należący do Kot_Wasyl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-






Odpowiedź
Oj, coś czuję, że wyląduję tej jesieni w Maroku...
Zaostrzyłeś tylko mój apetyt na ten kraj.
PS. Kot na filmie przepiękny! Po avatarze wiedziełam, że jest ładny, ale że aż tak!?
Odpowiedź
3 miesiace - czasu wystarczajaco dlugo, by dojechac do Volubilis. robi wrazenie
wrzucam Ci linka http://pl.wikipedia.org/wiki/Volubilis
Odpowiedź
Volubilis zapiera dech w piersiach, nie tylko z powodu koszmarnego upału i braku cienia. Nie ma go w planach mojej podróży, bo już tam byłem i się nasyciłem starożytnymi klimatami. Ale przez 3 miesiące można by tam dojechać i pewnie konno - w końcu Rzymianie raczej tylko tak podróżowali na lądzie
Odpowiedź
no nieźle, ja jakoś cały czas żyłam w przekonaniu, że kot Wasyl jest kobietą;D aj blondynka, blondynka;)
plus i minus:
plus - skupienie się na jednym miejscu zamiast seryjnej objazdówki
minus - trochę za bardzo turystycznie a za mało przygodowo jak dla mnie
Odpowiedź
Wiesz, co do przygód, to zawsze istnieje potencjalne ryzyko porwania mnie przez bojowników Polisario na terenie Sahary Zachodniej. Wtedy przygody i atrakcje zapewnione, choć niekoniecznie takie jak lubię... Ale za to jakie zdjęcia by były, o ile oczywiście aparat by to przeżył, o samym fotografie już nie wspominając.
Odpowiedź
ciekawa i spokojna trasa... może byc ciekawie...
pozdr. TC
http://www.myfinepix.pl/pl/blog/306878/257241
Odpowiedź
Maroko było na mojej liście, ale niestety, czas podróży mi się skończył... Czytam i żal mi
. A Twój kot, to żywa istota
?
Recenzja FinePix Z33 WP: http://www.myfinepix.pl/pl/reviews/finepix-z33wp/328426/459783
Odpowiedź
Oczywiście, że tak. Kot rosyjski niebieski. Łaskawie użyczył mi swojego imienia i wizerunku na potrzeby tego konkursu
Odpowiedź
to rzeczywiscie inne podejscie do tematu, jeden kraj i to znany przez ciebie
super!!!
niewatpliwie zacheciłes mnie do wizyty w maroku
zapraszam na odrobine bardziej rozbudowany program wycieczki:
http://www.myfinepix.pl/pl/blog/313504/259706
balcead
Odpowiedź
Kot Wasyl jest boski! Czyli to on stoi za tym całym planem! To taki Rademenes chyba. Byłam raz w Tangerze, ale krótko.. co ciekawe kotów tam było jak.. psów
Eli
Odpowiedź
Piękny kraj wybrałeś na swoją podróż... Byłam tam trzy razy a wciąż czuję niedosty
..
Największe wrazenie zrobił na mnie Marakesz i przejazd przez Atlas... Miłe wspomnienia mam tez z Fezu gdzie udało mi się "wkrecic" na impreze rodzinna u tamtejszej arystokracji
..
Pozdrawiam i zyce powodzenia..
http://www.myfinepix.pl/pl/blog/300682/259784
Ela
ER
Odpowiedź
Czadowy kot
Teraz mi przyszło do głowy, że mogłam wymyslić wyprawę w stylu "Wszystkie koty świata"
A z kotami bardzo dobrze się dogaduję- pozdrów swojego cudnego sierściuszka ode mnie 
Recenzja FinePix Z33 WP: http://www.myfinepix.pl/pl/reviews/finepix-z33wp/328426/459783
Odpowiedź
Jeżeli moja wyprawa dojdzie do skutku, z całą pewnością wezmę spory zapas kociej karmy. W Maroku jest pełno wolnobiegających kotów, niestety większość z nich jest na krawędzi zagłodzenia
W Rabacie spotkałem takie koty, które żarłocznie rzucały się na rzucane im przeze mnie kawałki suchej bułki, którą znalazłem na dnie plecaka, a pochodzącej jeszcze z Polski. Niestety nic innego wtedy nie miałem. A będąc w Agadirze, dla kotów rezydujących pod bramą tzw Mini-zoo kupiłem w Marjean (taki lokalny supermarket) kilka puszek i pudełko suchej karmy. Stąd pisząc o "dokarmianiu znajomych kotów" rozumiałem to całkiem dosłownie...
Odpowiedź
No tak... jeśli kot rzuca się na suchą bułkę, to już jest dramat. Ale cz w tamtych rejonach kot w ogóle coś znaczy? Cz to tylko taki chwast, który się plącze po ulicach?
Recenzja FinePix Z33 WP: http://www.myfinepix.pl/pl/reviews/finepix-z33wp/328426/459783
Odpowiedź
No niestety chyba nie bardzo kotki są tam lubiane. To znaczy są w miarę tolerowane, na zasadzie "co ze stołu spadnie, to ich", ale raczej nikt dziko żyjących kotów nie dokarmia. U nas to jest zupełnie naturalne, tam niestety nie. Jak myszy łapią, to się przydają. Jak nie łapią, to niekoniecznie. Ale żeby zaraz aż chwast? Mocno powiedziane... Nie, chyba aż tak źle nie jest. W sumie w Grecji widziałem mniej więcej tyle samo kotów, szczególnie w portach.