Trampkiem po mapie: Szczecin (Dni Morza 2009)
Odkąd pamiętam, w moim mieście - Szczecinie, co roku odbywają się Dni Morza. Bynajmniej nie są one obchodzone na nadmorskiej plaży, ale nad rzeką. Nieliczni bowiem wiedzą, że Szczecin nie leży nad morzem 

W tym roku również nie omieszkałam uczestniczyć w tym święcie. Największą atrakcją były oczywiście statki. Cała Odra wypełniła się metalowymi potworami z całego świata! Na wiele z nich można było wejść, chwycić za stery i przez chwilę poczuć się jak kapitan!

Oczywiście nie mogło też zabraknąć piratów! Czymże byłoby morze bez nich? Ten jednak, zamiast rumu sączył chłodne szczecińskie piwko.

Chyba nie muszę tłumaczyć, jakie zachwyty budzili panowie marynarze - jednak mundur ma moc!
Wieczorem miało miejsce wspaniałe widowsko - inscenizacja bitwy morskiej z udziałem sławnych polskich aktorów.
Ci, którzy poczuli głód, nie tylko morskiej przygody mogli posilić się pajdą chleba ze smacem. Oczywiście ze skwarkami! Niestety... Nie każdemu smakowało.
Impreza była niezwykle udana, od rana do wieczora rozbrzmiewały dźwięki szant. Dni Morza, jak co roku zakończyły się pokazem sztucznych ogni.

- Blog należący do BigosBoss
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-





