I do widzenia

Podsumowując nasz pobyt, mogę polecić ten kraj każdemu wielbicielowi gór, natury, koni i dobrego jedzenia. Coraz mniej jest na świecie miejsc gdzie nie stosuje się środków konserwujących i polepszaczy smaku, a z pomidora po przekrojeniu nie wypada środek.
Ceny są niskie, a atrakcji można zorganizować sobie sporo. Nie pisałem tu np. o raftingu na jednej z górskich rzek ale nie miałem ze sobą (ze zrozumiaych względów) aparatu.
Ludzie żyją tam swoim rytmem, nie obchodzą ich oszustwa na Wall Street, internet, ceny nieruchomości i nowe samochody. Nie obchodzi świńska grypa ani ceny franka. Nie mają hipermarketów, mcdonaldsów i wifi. Nawet pamiątek dla turystów jeszcze nie mają i trudno cokolwiek sobie z tamtąd przywieźć poza wspomnieniami. A mimo to wydają się być szczęśliwi. Tak jak ja, kiedy byłem mały, a w sklepach był tylko ocet :)
- Blog należący do Myszor
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-






Odpowiedź
Wobec tego to kraj w sam raz dla mnie
Chodź z pewnych względów jeszcze bliższe mi Iquitos w Peru.
"I tylko jedno może unicestwić marzenie- strach przed porażką" P. Coelho
http://www.myfinepix.pl/pl/competition/entry/407975