picie :(

Za to w dziedzinie napojów ten kraj to klęska. Najpopularniejszy jest napój mleczny przypominający w smaku gazowany kefir. Blee. Drugim z kolei jest napój powstający z zalanego zimną wodą zboża, który po krótkiej fermentacji przelewa się do butelek (na zdjęciu). Ponoć doskonale gasi pragnienie ale smakuje okropnie.
Wino kirgiskie też jest beznadziejne, lekko słodkawe, bez mocy i głębi. Taki kompot. Nie mają tradycji winiarskich i to widać. Najgorszy jednak ze wszystkiego jest słynny kumys. Wyrabia się go ze sfermentowanego mleka kobyły. Ponieważ jest lekko alkoholowy to jego wyrób w kraju, bądź co bądź muzułmańskim, jest jak pędzenie bimbru. Jednak działanie kumysu wykracza poza alkoholowe przyjemności. Kilka łyków wystarczy by spędzić resztę dnia w toalecie.
Najlepszy ze wszystkiego jest Kirgiski koniak, który ze spritem smakuje po prostu znakomicie.
- Blog należący do Myszor
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-





