Nie jesteś zalogowany

Zaloguj sięRejestracja

HISTOGRAM

 „Histogram to jeden z graficznych sposobów przedstawiania rozkładu empirycznego cechy” źródło Wikipedia.
Taka enigmatyczna definicja zniechęca do dalszego czytania na ten temat, więc spróbujmy innego opisu: histogram obrazu fotograficznego to interpretacja ilościowa wszystkich świateł, półtonów i cieni, które jest w stanie zarejestrować aparat fotograficzny, przedstawiona w formie prostej grafiki wyświetlanej na ekranie aparatu bądź monitora komputera.

Z taką definicją i zdjęciami ilustrującymi temat zrozumienie histogramu nie powinno być trudne (przypuszczam)

Aparat fotograficzny posiada określoną możliwość zapisu świateł i cieni z powodu ograniczeń technologicznych. Inaczej mówiąc, kiedy liczymy na widoczne detale twarzy człowieka ciemnoskórego na tle Słońca i chcemy jednocześnie ukazać grę świateł chmur przy Słońcu – to się przeliczymy. Bez pomocy doświetlenia lampą błyskową, ME (wielokrotnej ekspozycji), czy ekranu odblaskowego (mylnie nazywanego blendą), czy innej techniki doświetlającej - takiego zdjęcia nie wykonamy. Nie pomoże nawet program HDR, gdyż jego zakres poprawiania niuansów świateł i cieni jest również ograniczony.

Współczesna matryca aparatu cyfrowego jest w stanie zapisać od siedmiu do dziesięciu EV (czyli w uproszczeniu - skal przysłon lub czasu naświetlenia) W niektórych przypadkach matryce profesjonalne (Hasselblad, Mamyia czy Pemtax 645 rejestrują do 14 EV – to już jest znacznie większa możliwość rejestracji obrazu fotograficznego, ponieważ różnica 1 EV oznacza dwukrotny przyrost (lub spadek) „ilość” światła. Musimy pamiętać, że duży udział w odwzorowaniu detali świateł ma obiektyw, powłoki przeciwodblaskowe i nawet osłona przeciwsłoneczna niwelujące „flare” - obniżający kontrast i jakość. Sądzę, po wnikliwej obserwacji zdjęć testowych, że nasz gospodarz - Fujifilm ma asa w rękawie w postaci aparatu cyfrowego Fujifilm FinePix X100.

Czasem zawartość tonalna zdjęcia jest wąska i mieści się w całości zostawiając puste miejsce w światłach i cieniach - przykładem są zdjęcia z mgłą:
Typowy histogram jest wypełniony prawie równo i wygląda jak "grzbiet wielbłąda" Smile :

Tak więc histogram użytkowy na ekranie naszego aparatu jest jedynie „od-do” - czyli zgodny z możliwościami zapisu matrycy. Jak do tej pory najszerszą skalę notowania świateł i cieni posiadają markowe czarno-białe negatywy dodatkowo sensybilizowane i wywołane 2 stopniowo w odpowiedniej chemii (np. pierwsze – podgrzany agresywny wywoływacz D76 i krótko, a potem drugi – np. rozcieńczony Rodinal – jako reduktor, ale pozbawiony dodatków - soli klarujących takich jak metafosforany, siarczyny itp. - i długi czas wywoływania dla drugiego etapu)

Co ciekawego – na przykład histogram szarej tablicy (powyżej) będzie tylko jednym pionowym prążkiem na wykresie – ponieważ zawiera jedną informację - określoną szarość.

A czy można wykonać poprawne zdjęcie, gdzie cienie i światła będą poza zakresem zapisu półtonów matrycy? Tak, będzie to na przykład zdjęcie gwiazd na tle czarnego nieba, lub zdjęcie sylwetkowe ”silhouette” wymagające jedynie czerni i bieli. Histogram takiego zdjęcia będzie całkowicie pusty.

Tablica skali szarości – taka, z jakiej korzystamy przy regulacji monitora komputera, prezentuje tyle pojedynczych prążków, ile posiada pól. Taka sama tablica, tyle że nieograniczona skokami szarości a przejścia pomiędzy bielą i czernią są gładkie, posiada histogram równo zapełniony od lewej do prawej strony.

Jedną z zalet aparatu cyfrowego jest możliwość włączenia „ostrzeżenie” braku detali w światłach (czasem też w cieniach) – w czasie podglądu zdjęcia w miejsca prześwietlone pojawiają się jako najczęściej czerwone migające powierzchnie. W takim przypadku czasem pomaga funkcja aparatu HDR, dostępna w niektórych modelach, lub, kiedy fotografujemy nieruchomy obiekt - wykonanie dwóch zdjęć o różnej ekspozycji i złożenie ich w komputerze. (opisałem ten proces w artykule o zdjęciach nocnych)

Proszę uważnie przestudiować poniższe zdjęcia i wykresy typowego histogramu dla każdego z nich. Reprezentują one różne obiekty fotografowane. Automatyka pomiaru światła w aparacie nie jest w stanie przewidzieć, czy naszym motywem jest śnieg, czy ściana w kopalni węgla. Prawda – niektóre dedykowane funkcje aparatu i wielostrefowy pomiar bardzo pomagają w prawidłowej ekspozycji zdjęcia, ale to histogram i nasza wiedza o nim służą do ostatecznej kontroli wykonanego obrazu fotograficznego.
    W pierszym zdjęciu aparat zupełnie sobie nie poradził, gdzie zauważamy color crossover (rozbalansowanie barw spowodowane tutaj zróżnicowanym balansem bieli), ale brak detali świateł i cieni spowodowany jest ograniczonymi możliwościami matrycy)

Osobiście nie lubię Light WashOut” (wypranych świateł), czyli świateł w zdjęciu bez detali i zupełnie nie rozumiem maniery fotograficznej uznającej brak detali światła jako efekt zamierzony(mówię o fotografii, a nie o grafice). Warto zauważyć, że ta maniera pojawiła się równocześnie z fotografią cyfrową i jej mankamentami i wielu fotografujących często twierdzi, że to jest „efekt zamierzony”. Czysta poprawna technika Hi – Key ukazuje całą paletę gry świateł, detali i niuansów malowanych jasnym światłem, ale nie dopuszczała „washouts” w samym fotografowanym motywie - wyjątkiem było gładkie białe tło. No cóż, takie jest moje zdanie i moje osobiste pojęcie estetyki obrazu fotograficznego, zgodne zresztą ze szkołą klasyków fotografii, takich jak Ansel Adams.

Na marginesie opowieści o histogramie: wspomniany Ansel Adams opracował „zone system” (pomiar strefowy światła) czyli taki pomiar naświetlenia, aby wydobyć ze zdjęcia jak najwięcej detali. Na powyższym zdjęciu praktycznie istnieją dwie skrajne strefy. Inaczej mierzymy światło dla ciemnych przedmiotów na ciemnym tle, a inaczej dla jasnych na jasnym. Odpowiednie naświetlenie i obróbka chemiczna filmu pomagała w ukazaniu detali zarówno ciemnych jak i jasnych w zdjęciu zawierających takie.
   Najlepszy opis pomiaru strefowego jaki ostatnio znalazłem jest tutaj: http://www.normankoren.com/zonesystem.html  Prosty, ale szczegółowy, niestety w języku angielskim.

Dzisiaj jedynie zaawansowani graficy najczęściej dla potrzeb fotografii reklamowej, zestawiając wiele zdjęć tego samego obiektu, pracują w systemie podobnym do strefowego - dobierając już w programie graficznym "ekspozycję" dla poszczególnych elementów. W fotografii cyfrowej korzystamy z uproszczonego systemu strefowego.

Zdjęcia autora

AVO.

 

 

5 osób(osoby) lubi(ą) to

Odpowiedź

Data pt., 01/04/2011 - 11:44
Odpowiedź

OK... nie wiem dlaczego ale o histogramie mogę czytać każdy artykuł... i choć już ich wiele przeczytałem, rozumiem histogram, pomaga mi przez czały czas, gdy fotografuję, to zawsze z Przyjemnością zaglądam, gdy ktoś ma coś na ten temat do napisania... Smile

 http://www.myfinepix.pl/pl/gallery/362231/262599

"...and always look on the bright side of life..."

Ame Agaru

 

Odpowiedź


Data pt., 01/04/2011 - 16:29
Odpowiedź

 

Ame Agaru ja w tej materii również łykam każdy artykuł, no a avo ma talent do przekazywania wiedzy i dla wielu rozjaśnia zawiłe tajniki fotografii Smile pozdrawiam.

 

Slawow1

Odpowiedź


Data sob., 18/06/2011 - 09:12

Odpowiedź


Data sob., 18/06/2011 - 09:13

Odpowiedź


Data sob., 18/06/2011 - 09:13

Odpowiedź


Data sob., 18/06/2011 - 12:29
Odpowiedź

Ten artykuł w Chip.pl nie jest napisany poprawnie np: "Z czysto teoretycznego punktu widzenia, to nie jest błąd, ale też nie najlepiej. Najlepszy wygląd histogramu to taki, kiedy jest on przesunięty w prawą stronę, ale na niej nie leży. Dlaczego? Za jasny obraz możemy przyciemnić, bez żadnej utraty jakości zdjęcia, a dodatkowo zarejestrujemy więcej kolorów na zdjęciu"

Nigdy nie wiemy z góry co znajdzie się na fotografowanym zdjęciu - bez tej wiedzy takie zdanie jest nonsensowne, wyjaśnialem to na przykladach. Poza tym nie możemy przyciemniać za jasnego obrazu z innego powodu - w takim obrazie często światla są poza zasięgiem zapisu matyrycy i gubimy szczegóły - ponownie nonsens.

Nie polecam artykułu w Chip.pl

TODAY is only once in your life.

Odpowiedź


Data sob., 18/06/2011 - 18:36
Odpowiedź

autor pomylił kolejności (czeski błąd) wpisowni izgadzam sie z tobą chodziło mi o zasady

Odpowiedź

Data sob., 25/02/2012 - 23:53
Odpowiedź

Witam serdecznie!

Przeczytałem Pański wpis na temat aparatów Sigma:

"Foveon jest martycą trudną, dopiero po wykonaniu kilku tysięcy zdjęć nauczyłem się korygować "crossover" barwny i muszę powiedzieć, że teraz rezultaty są bardzo dobre. Rzecz w tym, że "crossover" nie jest linerany (zmienia się jego charakterystyka w zależności od ekspozycji) i Sigma nie potrafi sobie dać z tym rady sprzętowo (nie wiem jak w SD15 i w SD1?). Czyli zalety foveonu są widoczne dopiero po starannej pracy wyrównania gamma dla każdego z kanałów."

Mam pytanie:

- gdzie mógłbym poczytać zacytowanych przez Pana metodach pracy?

Chciałbym się ich nauczyć.

Przepraszam, że tutaj zadaję to pytanie, ale jeszcze niezbyt biegle poruszam się po tym forum.

pozdrawiam

Arkadiusz

fotoart5@o2.pl

FOTO to rozumiem, ale żeby zaraz GRAFIA ?!

Odpowiedź


Data ndz., 26/02/2012 - 09:55
Odpowiedź

Nie spotkałem takiego opisu nigdzie. Spróbuję to zrobić:.
Początkowo nie mogłem sobie poradzić zzażłóconymi cieniami i innymi przekłamaniami wynikającymi z z "crossover" (w uproszczeniu - krzyżowania się "przebiegu" barw), niepodobal mi się również skintone. Sigma Photo Pro "x" nie umożliwia pracy w kanałach, ale podpowiem jak można to zrobić. Otóż w SPP wykonujemy 3 "pseudo" wyciągi barwne poprzez skrajne korekty na kole barw SPP. Potem, po skończonej pracy w SPP zapisujemy każdą w Tifie. Jak się później okaże - nie muszą być doskonałe (dlatego piszę "pseudo" pełna separacja, - takiej się nie osiągnie w SPP), ale muszą separować barwy na tyle, aby można było następnie korygować gamma w PS "x". Na naszej "niebieskiej": kopii dokonujemy nieco "wypłaszczenia" krzywej. Podpowiedź: obniżamy trochę kontrast dla każdej warstwy.
Poprawiamy też "wyciąg zielony" Początkowe rezultaty mogą zniechęcać. Cały proces jest pracochłonny i wymaga wykonywania notatek i profili zarówno przy zrobieniu "tych pseudo wyciągów" jak i zabiegów z korektą. Można próbować jedynie z samym PS "x" i z 16bitowym Tifem, ale połaczenie obu programów graficznych chyba daje lepsze rezultaty? Wynika to z logiki, ponieważ w SPP pracujemy na oryginalnym niekonwertowanym rawie x3 Sigmy posiadającym większą głębię zapisu, (ale i co również umożliwia uproszczone wykonywanie wielu ciekawych zabiegów). 
Piszę w dużym skrócie wskazując najważniejsze etapy pracy. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia będą wystarczające. 
Pozdrawiam i zachęcam do eksperymentów. 

PS. Moim zdaniem w tej matrycy jest coć osobliwego, umożliwiającego otrzymywanie magicznych barw przypominających Fuji Velvia. Widziałem trochę zdjęć z nowego SD 1 i  widzę odmienną interpretację koloru (małe nasycenie barw, ale podoba mi się) w tym aparacie, niestety nie miałem możliwości zdobycia żadnego rawu z SD1, aby przyjrzeć się w programie.

TODAY is only once in your life.

Log in

zamów zdjęcia

Najwyższej jakości zdjęcia przez internet

Forum

Znajdź odpowiedź na forum