Nie jesteś zalogowany

Zaloguj sięRejestracja

Dlaczego Lightroom

Dlaczego Lightroom?

 

Autor:

Zbigniew Kopciński

Foto-Video-Studio Lipsko

 

Od około trzech lat firma Adobe oferuje dla fotografów produkt pod nazwą Lightroom. Rosnąca u użytkowników fotografii cyfrowej ilość plików obrazowych do skatalogowania i obrobienia była genezą tego programu. Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie Lightrooma pod kątem zastosowania w praktyce fotograficznej tym, którzy jeszcze go nie wykorzystują. Nie jest to instrukcja obsługi ani też opis wszystkich funkcji. Przekraczało by to ramy tego artykułu.

Powszechne w środowisku fotografów jest mniemanie, że najlepszym programem do obróbki zdjęć jest Photoshop. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że całkowicie wystarcza. Do niedawna też tak twierdziłem. Zmiany rynkowe i wzrost konkurencji oraz coraz wyższe oczekiwania klientów zmuszają do weryfikacji tego poglądu. Czas, który staje się coraz droższy wymusza stosowanie efektywniejszych narzędzi. Jaki program staje się najlepszy? Ano taki, przy pomocy którego nasze zamiary realizuje się najłatwiej, najlepiej i najszybciej! Dochodzimy tu do wniosku, że istnieje potrzeba posługiwania się różnymi programami. Adobe wychodząc naprzeciw oczekiwaniom daje narzędzie świetnie uzupełniające nasze potrzeby. Trzeba tu zaznaczyć, że Lightroom nie zastępuje Photoshopa. Doskonale z nim współpracuje i rozwija go.  Wersję testową najlepiej pobrać ze strony www.dobreprogramy.pl.  Mamy na test trzydzieści dni. Lightroom działa na Windowsach i na Macach. Jest tylko w języku angielskim. Nie jest to jednak dużą przeszkodą. Szczegółowy opis programu znajdziemy na stronie www.fotografuj.pl. Pół godziny zabawy z programem pozwala go polubić.

Otwieramy program. Pierwsze co rzuca się w oczy to ciemno-szary interfejs. Prawie jak w ciemni. Daje to neutralny kontekst obrabianego zdjęcia. Pozwala na łatwiejszą ocenę zdjęcia bez wpływu dominanty agresywnych kolorów. Interfejs składa się z pięciu sekcji. W każdej po obu stronach zdjęcia znajdziemy panele do zarządzania ustawieniami. Każdy możemy zminimalizować a zdjęcia obejrzeć w różnych widokach.

Pierwsza sekcja to Library (biblioteka). Tu zarządzamy naszymi zdjęciami importując je. Bibliotekę możemy tworzyć importując z dowolnych nośników, pamięci masowych jak i dysków. I tu pierwsza korzyść. W ramach programu mamy przejrzysty album ułatwiający archiwizację i szybkie wyszukiwanie na przeglądarce. Zdjęcie może być zaszeregowane jednocześnie do kilku katalogów tej biblioteki. Istotne jest też to, że biblioteka przechowuje także metadane naszych zdjęć. Pracując nad zdjęciem w panelu histogram wyświetlą nam się dane o ekspozycji pobrane z plików Exif.

Druga sekcja to Develop (obróbka).

 Z punktu widzenia fotografa najciekawsza. Tu zapadną nasze decyzje o końcowej jakości zdjęć. Pierwsze co rzuca się w  oczy to kolorowy histogram. Ciekawe, że trochę inny niż histogram  jaki oglądamy w aparacie. Ciekawe też jest to, że histogram można modelować także za pomocą myszy czy tabletu. Nie jest to na początku zbyt łatwe zadanie ale to samo działanie znacznie łatwiej możemy wykonać na umieszczonych niżej suwakach.  Obrabiane zdjęcie mamy położone centralnie a wokół cztery panele narzędziowe. Nie znajdziemy tu żadnych narzędzi do jakich przywykliśmy na pasku Photoshopa typu pędzel, gumka, stempel czy różdżka. Nie znajdziemy też warstw. Do tych narzędzi łatwo z Lightrooma przejdziemy do Phptoshopa jak i do innych aplikacji Adobe. Program jest w pełni z nimi kompatybilny!

Można tu zadać pytanie - To po co ten program? Popatrzmy na panel tone kurve ( krzywe tonalne). Jedno z najważniejszych narzędzi Lightrooma optymalizujące rozpiętość tonalną. Fotografów nie trzeba do tego przekonywać. Korektę krzywych sensytometrycznych podzielono tu na cztery autonomiczne obszary: hightlights (wysokie swiatła), lights (światła), darks (obszary ciemne) i shadows (głębokie cienie). A więc więcej niż w Photoshopie! Regulacji możemy dokonać niezależnie w każdym z tych obszarów używając przyporządkowanego suwaka lub bezpośrednio na krzywej. Efekt naszego działania możemy porównać z pierwowzorem jako że oba obrazki są widoczne w centralnej części interfejsu. Po pierwszej dokonanej korekcie i ocenie jakości jak i czasu wykonania operacji odpowiedź na postawione pytanie jest już oczywista. Jeśli jeszcze możemy te ustawienia przenieść w prosty sposób na wybraną serię zdjęć…

Wspomnę tu jeszcze o funkcji recovery (koło ratunkowe).

Recovery pozwala na uratowanie świateł w prześwietlonych zdjęciach. Przy odrobinie praktyki popularne „przepalenia” nie powinny śnić się więcej jako koszmary.

Następna sekcja Slideshow (pokaz zdjęć) pozwala w prosty sposób na bardzo estetyczne zaprezentowanie naszych prac. Do wyboru mamy katalog teł, ramek, cieni, efekty przejść i oczywiście ustawienia czasu wyświetlania zdjęcia. Wszystko to możemy uatrakcyjnić muzyką i napisami. Jeśli mamy przygotowany folder ze zdjęciami praca nad pokazem zajmie nam niewiele czasu. Idealne narzędzie do poszerzenia oferty usługowej na najwyższym poziomie.

Kolejna sekcja to Print (druk). Możemy tu wydać dyspozycje dla urządzeń drukujących nie tylko co do wielkości i orientacji strony, ale też nadać ostateczny kształt naszemu zdjęciu poprzez dodanie marginesów, ramek, teł, napisów. Wszystko to z wieloma ustawialnymi opcjami. Ciekawą funkcją jest tu też kreowanie stykówki. Możemy korzystać z gotowych szablonów i umieścić w nich zdjęcia lub zaprojektować stykówkę w sposób indywidualny. ”Big-styk” z obrazkami dowolnej wielkości!

Zakładka (Web) dotyczy przygotowania naszych prac do zaprezentowania w Internecie. Ustawienia pozwalają zarówno na wysyłkę jak i na publikację na stronach internetowych.

Polecając Lightrooma nie sposób nie zwrócić uwagi na aspekt ekonomiczny. Lightroom w połączeniu z tanim Elementsem daje nam narzędzie sprawniejsze niż Photoshop za połowę ceny tego drugiego! Może to być metoda na tanie tworzenie  kolejnych stanowisk roboczych w naszych firmach.

Podsumowując, w ramach jednego programu mamy w Lightroomie:

-doskonały album zdjęć, katalogujący nasze dyski oraz wymienne nośniki, umożliwiający szybki dostęp do naszych zasobów

-niedestrukcyjna metoda pracy z plikami, plik pozostaje   w katalogu nienaruszony

- ciemnia RAW, praca z praktycznie wszystkimi plikami RAW

- lepsze i szybsze niż w Photoshopie narzędzia korekcyjne w tym rewelacyjne zarządzanie krzywymi

- proste i szybkie przenoszenie ustawień na dużą ilość plików

- łatwe tworzenie estetycznego pokazu zdjęć

- łatwe przygotowanie do umieszczenia zdjęć w internecie

- znaczne obniżenie kosztów uzyskania stanowiska roboczego w połączeniu z Elementsem.

 

2 osób(osoby) lubi(ą) to

Odpowiedź


Data pt., 04/03/2011 - 17:53
Odpowiedź

W sumie "I like it", bo dowiedzialem sie ze nie potrzebuje lightrooma ;P

http://www.myfinepix.pl/pl/article/313504/249676

 

balcead

Log in

zamów zdjęcia

Najwyższej jakości zdjęcia przez internet

Forum

Znajdź odpowiedź na forum