Nie jesteś zalogowany

Zaloguj sięRejestracja

LAMPA PIERŚCIENIOWA "LED" DO MAKRO - własnej konstrukcji

Lampa pierścieniowa LED do makro (własnej produkcji).

Na wstępie witam całą społeczność „My FinePix” gdyż jestem tu nowy i jest to mój pierwszy wpis.

Chciałby się podzielić ze Wszystkimi bardzo przydatną rzeczą jaką jest lampa pierścieniowa do makro.

Otóż zacznę od początku widziałem na ALLEGRO fabryczną lampę tego typu w cenie około 300 zł., co za tym idzie nie jest to sprzęt tani mając na uwadze, że jest raczej dodatkiem do robienia zdjęć makro, choć w niektórych sytuacjach niezbędnym. Oglądając zdjęcia w/w lampy pomyślałem, że nie jest to jakiś cud techniki nie do wykonania w warunkach domowych. Postanowiłem zrobi sobie taką lampę sam i chciałbym podzieli się z Wami moim „cudeńkiem” zaznaczam, że jest to prototyp, bo już zamierzam udoskonali swoje dzieło po pierwszych próbach. Koszt całego urządzenia to około 20 zł, więc co za tym idzie gra wydaje mi się warta jest świeczki. A z drugiej strony mam nadzieję, że mój wpis spotka się z odzewem i może ktoś ma lepsze pomysły na wykonanie takiego dodatku do naszych aparatów lub udoskonalenie mojego „dzieła”. Czekam na odzewy i jestem otwarty na wszystkie propozycje.

A teraz do konkretów, do wykonania lampy użyłem dekielka od miseczki (takiej szklanej do przechowywania produktów spożywczych), akurat pasowała mi do podstawy, którą wykonałem z przykrywki od zepsutego blendera. W tej przykrywce wyciąłem otwór pasujący pod pierścień od filtra UV (w mojej sytuacji jest to 58mm), który kleiłem w wycięty otwór to dało mi jakby osłonę przeciw słoneczną którą następnie przykryłem tą przykrywką od w/w pojemniczka. W tej przykrywce trzeba też wyciąć otwór, przez który nasz aparat będzie widział Świat. Na obrzeżach dekielka zamontowałem 12 sztuk diod LED (białych jasnych), które są połączone równolegle. Poczym wszystko przykryłem następnym pierścieniem, tym razem z mlecznej pleksi. Następnie zamontowałem gniazdo do zasilania. Poczym wszystko posklejałem do kupy klejem.

Zasilanie to trzy baterie typu AAA, ale lepiej użyć akumulatorków gdyż wychodzi to bardziej ekonomicznie. Za pojemnik na baterie lub akumulatorki posłużyła stara zepsuta latarka na ledach, mająca tę zaletę że ma też wbudowany włącznik. Do której zrobiłem mocowanie żeby można ją było przykręcić do aparatu lub statywu, ale to już opcja.

Alternatywą do zasilania z baterii jest zasilacz 5V prądu stałego, który można wykorzystać w miejscach gdzie możemy skorzysta z zasilania 230V (np. gdy zdjęcia robimy u siebie w domu).

Tak że jak widać z opisu wykonanie nie jest jakąś trudną sprawą a mnie zajęło około 3 godzin.

Na poniższych zdjęciach prezentuję opisaną lampę co zapewne da obraz prostoty tego urządzonka i nie jednego zapalonego fotografa skłoni do wykonania czegoś takiego (polecam).

Lampa spisuje się całkiem dobrze przy naprawdę bardzo dużych zbliżeniach, które powodują że obiekty fotografowane są bardzo blisko szkieł obiektywu i nie jesteśmy w zasadzie użyć lampy błyskowej, a światło zastane jest zasłaniane przez obiektyw a i nas samych. Moja konstrukcja powoduje lekkie winietowanie przy krótkich ogniskowych (ale nie jest to jakimś wielkim problemem następna lampa, którą zamierzam zrobić będzie dużo większej średnicy i dużo chudsza od prototypu, może też wstawię więcej diod co jeszcze bardziej doświetli fotografowane obiekty) co zapewne zaowocuje mniejszym winietowaniem, a mam nadzieję że ten problem zniknie w ogóle. Jest jeszcze jeden aspekt który muszę poruszy trzeba poeksperymentować z balansem bieli gdyż automatyczne ustawienie w aparacie powoduje lekkie zabarwienie fotek na niebiesko, to zapewne sprawa barwowa diod led. Ale to też nie problem bo jak Wszyscy wiedzą w RAW-ie możemy zrobić wszystko.

Zamieszczam też kilka zdjęć wykonanych z opisaną lampą. Jak będę miał więcej czasu to zapewne podzielę się większą ilością moich wypocin.

Z pozdrowieniami dla Wszystkich - jwieclawek.    

  

 

 

 

Zdjęcie wykonane z wyłączoną lampą

Zdjęcie z włączoną lampą

 Zdjęcie wykonane z wyłączoną lampą

Zdjęcie z włączoną lampą

 

 

5 osób(osoby) lubi(ą) to

Odpowiedź


Data ndz., 15/08/2010 - 01:13
Odpowiedź

Praktyczna rzecz. Da się coś takiego zrobić do S2100HD? Smile

Dobrych zdjęć nie robi aparat, robi je Człowiek.

Odpowiedź

Data ndz., 15/08/2010 - 08:12
Odpowiedź

Witam, z pewnością tak, pierścień mocujący lampę do oiektywu można zastosować taki jak nam pasuje. Ja zastosowłem 58mm, bo takie mam mocowanie filtrów do moich FF.

Życzę udanych konstrukcji i pozdrawiam.

jwieclawek

Odpowiedź

Data śr., 18/08/2010 - 08:35
Odpowiedź

Gratuluję wykonania.

Odpowiedź


Data czw., 19/08/2010 - 09:23
Odpowiedź

Świetny pomysł. Jeżeli tylko umiejętności starczy postaram się coś takiego wykonać dla mojego S6500fd

grarulacje

mzmar

Odpowiedź


Data czw., 07/10/2010 - 08:52
Odpowiedź

Super.

gratuluje pomysłu! Może byś zamieścił na stronie Fuji Klub Polska: http://fujiklub.pl/

pozdrawiam

Odpowiedź

Data czw., 09/12/2010 - 20:51
Odpowiedź

Witam, ja tez szukałem od dawna takiej lampy ale ceny były i są kosmiczne , a  wykonanie takiej lampy to rewolucja we własnej pomysłowości . Sam spróbuję taką zrobić ale bez ciągłego świecenia . Przypuszczam , że taka lampa jest włączona przez cały czas a diody świecą skracając tym samym żywotność baterii . Trzeba pomyśleć nad załączaniem reflektora w momencie naciśnięcia migawki , czyli impulsywnie .

 

 

fotograf

Odpowiedź

Data pon., 13/12/2010 - 12:13
Odpowiedź

 

W odpowiedzi na kwestę zasilania, to lampa nie świeci światłem ciągłym tylko po włączeniu (włącznik znajduje się w obudowie baterii. Co do impulsowego włączania to raczej się nie sprawdzi, gdyż wygodniej jest ustawić parametry ekspozycji przy włączanym zasilaniu. Ja włączam zasilanie w momencie ustawiania ekspozycji, wykonuję zdjęcie i gaszę lampę, co pozwala na zaoszczędzenie akumulatorków.

 

jwieclawek

Odpowiedź

Data czw., 23/12/2010 - 12:09
Odpowiedź

Bardzo pożyteczne rozwiązanie, gratuluję pomysłu. Problem winietowania może dałoby się rozwiązać przez ukierunkowanie diód na przemian delikatnie na zewnątrz osi i do wewnątrz osi obiektywu. Być może to by pomogło bez zwiększania kosztów.

pozdrawiam

P.S.

Też chyba spróbuję coś takiego zrobić do moich aparatów (s6500 i HS10)

Odpowiedź

Data ndz., 26/12/2010 - 18:20
Odpowiedź

Fajne.Da się coś takiego zrobić do S2500HD??

Odpowiedź

Data wt., 28/12/2010 - 12:21
Odpowiedź

Z kolegi to taki Pomysłowy Dobromir, gratuluje kreatywności i pociechy z urządzenia.

Dobre foty tylko na Velvi.

Odpowiedź


Data śr., 23/02/2011 - 13:18
Odpowiedź

Brawo!

Fajnie, że sobie tak radzisz. Nasunęło mi się kilka myśli, które mogą Ci się okazać pomocne w dalszych próbach:

-Piszesz "(...) trzeba poeksperymentować z balansem bieli gdyż automatyczne ustawienie w aparacie powoduje lekkie zabarwienie fotek na niebiesko, to zapewne sprawa barwowa diod led"

Dokładnie! Diody LED "białe", dostępne na rynku, dają światło o barwie odbiegającej od słonecznej bieli. Zazwyczaj jest to biel-wpadająca-w-zieleń, lub biel-wpadająca-w-niebieski. LEDy tzw. "ciepłe białe" lekko wpadają w barwę żółtą i ten odcień już jest milszy dla oka. I faktycznie Twoje fotki wykonane z lampą, w porównaniu do tych, wykonanych bez lampy są o niebo lepsze, ale jeśli byś chciał porównać do wykonanych w świetle słonecznym, to są niestety blade, płowe i czegoś im brakuje... Właśnie tej 'iskry słonecznej'...Więc jeśli uda Ci się to skompensować w RAWie lub ustawieniach aparatu to spoko - problem rozwiązany. Jeśli nie - możesz spróbować zastąpić swoje "białe" LEDy - "ciepłymi białymi" albo najlepiej po prostu żarówkami. Co prawda zużywają więcej prądu, ale widmo żarówki (zwykłej wolframowej albo nawet halogenowej) jest bardziej zbliżone do światła slonecznego

-Sprawa przestrzennego rozmieszczenia oświedlenia. Umieszczając diody na jednej płaszczyznie dookoła obiektywu i robiąc bardzo bliskie 'super makro' (kilka mm od soczewki) możesz spotkać się z problemem, że środek kadru jest niedoświetlony w stosunku do obrzeży. Może to być spowodowane również tym, że charakterystyka kątowa diód LED jest zazwyczaj bardzo wąska - święcą tylko na wprost. Możesz spróbować zbudować w ten sposób swoją lampę, że diody umieścisz na wewnętrznej płaszczyźnie stożka (z czubkiem stożka gdzieś przecinającym się z osią obiektywu) w ten sposób, aby osie diód też spotykały się z osią obiektywu (i utworzyły kolejny stożek). Wtedy będą oświetlały dokładnie środek kadru.

-A myślałeś może o pierścieniu z diód LED IR (podczerwonych)? (Takich jak w pilotach). Będziesz mógł oświetlić sobie obiekt światłem, którego sam nie widzisz i robić cuda w stylu 'nocne makro', he he Smile Nie mam pojęcia co by wyszło, ale prawdopodobnie bardzo uboga kolorystyka, bo taka dioda IR daje światło monochromatyczne. I uważaj na szkiełko z plexi, bo dla długości fal spoza naszego widma widzialnego taka plexi wcale nie musi być przezroczysta.

Dobra. Tyle ode mnie. Jak Ci się będzie nudzić możesz się pobawić. Daj znać co wyszło. Pozdrawiam serdecznie.

Lepiej nie dożyć starości niż nie mieć co wspominać

Odpowiedź


Data pt., 11/03/2011 - 11:57
Odpowiedź

Dzięki Panie McGyver! próbowałem parę razy pobawić się w fotografię makro, ale zawsze było mi za ciemno. Może teraz sobie zmontuję to ciekawe ustrojstwo? Drżyjcie muchy, ... albo nie ... najpierw coś innego, coś bardzie statycznego... , drżyjcie martwe muchy przed moim aparatem!

Wiek 40 lat, dziennikarz w lokalnym tygodniku, zainteresowania: fotografia reporterska, muzyka i kuchnia bałkańska, prowadzę bloga:

Log in

zamów zdjęcia

Najwyższej jakości zdjęcia przez internet

Forum

Znajdź odpowiedź na forum