Nie jesteś zalogowany

Zaloguj sięRejestracja

Z torbą aparatów w podróży – subiektywny test aparatów Fujifilm i nie tylko

Długo zastanawiałem się, czy podzielić się z Wami swoimi opiniami dotyczącymi używanych przeze mnie aparatów Fujifilm, gdyż formalnie nie jestem profesjonalistą, nie skończyłem szkoły fotograficznej, nie mam papierów, a to, że od kilkunastu lat, a może dłużej, zajmuję się fotografia nie jest żadnym powodem, aby Was pouczać.  Jednak namawiany przez przyjaciół, którym opowiadałem o fotografii, poprawiałem kadry i których uczyłem obsługi aparatów, postanowiłem podzielić się kilkoma refleksjami.
    Więc na początku o aparatach. Mam ich kilka albo kilkanaście, gdy kiedyś zrobię
porządek, to je policzę. Poupychane po różnych kątach czekają na swoją chwilę, te kilka sekund, kiedy stają się ważne, gdyż znajdują się między moim okiem a czymś, co mnie zaciekawiło. Na ostatni wyjazd do Egiptu zabrałem jednak tylko siedem, ponieważ - po pierwsze - nie mogłem się zdecydować, który będzie mi potrzebny, po drugie - po to, abyście w przyszłości bazując na moich doświadczeniach, mogli podróżować z lżejszą torbą.

Zacznijmy od początku, miejsce akcji mój dom, na stole rozłożone:
*    Fujifilm Finepix S5 Pro
*    Obiektywy Sigma 12-24 mm, 24-70 mm, 100-300 mm
*    Fujifilm Finepix S200EXR
*    Fujifilm Finepix F200EXR
*    Fujifilm Finepix F60fd
*    Fujifilm Finepix F50fd
*    Fujifilm Finepix Z33WP (zielony)
*    Obudowa podwodna do F200EXR
*    Nikon F80 (dla niewtajemniczonych jest to aparat analogowy)
*    Filmy Velvia, Reala, Provia, Superia
*    Akcesoria (karty CF, karty SD, karty xD, ładowarki x 3)

Łączna waga ponad 10 kilogramów, potwierdzona przez wagę łazienkową.

I największy dylemat: jak to zapakować? Limit bagażu 15 + 5 podręcznego, a muszę upchnąć sprzęt windsurfingowy, maskę do nurkowania, płetwy i przynajmniej podstawową apteczkę. Pomysł numer jeden, który sprawdzał się w przeszłości, to włożenie wszystkich rzeczy do bardzo dużego bagażu podręcznego. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że egipski urzędnik zważy wszystko razem, ale o tym napiszę na koniec. Pomysł numer dwa to osobna torba fotograficzna i udawanie, że nie ma ona nic wspólnego z bagażem podręcznym. Skończyło się na miksie tych pomysłów, czyli zabraniu osobnej torby fotograficznej i rozłożeniu pozostałego sprzętu po bagażach podręcznych znajomych. Tak zapakowani zjawiliśmy się w hali odlotów Okęcia ustaliwszy, że wszyscy pilnują torby fotograficznej, która stanowiła najdroższą część naszego wyposażenia. Po kilku godzinach byliśmy już w Egipcie, gdzie słońce umożliwia robienie fajnych zdjęć, a wiatr ucieczkę od codziennych problemów.


Podzieliliśmy się rolami, przekazując Jackowi główne wyposażenie fotograficzne, a sami zostawiliśmy sobie kompakty i oddaliśmy się pływaniu. Wieczorem spotykaliśmy się, by podzielić wrażeniami z pływania, ze zwiedzania, obejrzeć zdjęcia i dokonać oceny aparatów.

  • Fujifilm Finepix S5 Pro – zdecydowany lider. Jeżeli lustrzanka, to tylko tej klasy. Bardzo dobre oddanie kolorów wody, nieba i skóry możecie zobaczyć na zdjęciach. Wszystkie inne „lustrzankopodobne” sprzęty z podstawowymi obiektywami, które obiecują profesjonalne zdjęcia za kwotę poniżej 3 tys. PLN, są kupowaniem dresu Adidasa z czterema paskami na bazarze. 
  • Obiektywy Sigma 12-24 mm, 24-70 mm, 100-300 mm – cały ten zestaw przydał się  na wyjeździe. Stosunek jakości do ceny bardzo dobry, największymi utrapieniami były: waga zestawu i jego objętość oraz problemy z dostępnością filtrów polaryzacyjnych do teleobiektywu, bardzo przydatnych przy dużej ilości słońca, oraz ich wysoka cena. 
  • Fujifilm Finepix S200EXR – miałem już doświadczenia z poprzednimi bardzo dobrymi konstrukcjami S6500fd, S9600, wielokrotnie nagradzanym, wprowadzonym w tamtym roku S100fs, więc po innowacyjnej matrycy EXR w podobnej konstrukcji spodziewałem się lepszych zdjęć i podobnej wygody obsługi. Po przeanalizowaniu materiału okazało się, że był to najczęściej wykorzystywany aparat. Dlaczego?

Wszechstronność – jednym ruchem nadgarstka mogłem zmienić długość ogniskowej i przejść od szerokiego planu do zbliżeń. Dobrze się to sprawdzało
podczas śledzenia ruchu płynącego prosto na mnie windsurfera, kiedy
zaczynałem od dużego przybliżenia, a kończyłem na maksymalnie szerokim
kącie. Podobna zabawa przy S5Pro wymagała zmiany obiektywu.
Wygoda – aparat jest lekki, nie wymaga dodatkowego osprzętu i mogłem go
mieć zawsze tam, gdzie był mi potrzebny, w szczególności kiedy po kolana w
wodzie musiałem przejść 500 m do wieżyczki dla fotografa.



Jakość zdjęć – jeśli ktoś nie umie robić zdjęć, zwala to na sprzęt lub mówi, że
poprawi w Photoshopie. Ja do jakości zdjęć robionych S200EXR nie mam
zastrzeżeń. Można oczywiście dokonać dokładnej analizy, ale zdjęcia są do
oglądania i pokazywania, a nie analizowania. Nie mam w oku spektrometru,
jeżeli wy macie, to małą galerię zostawiam tutaj.

Jakie wady zauważyłem:
o    Na początku miałem zastrzeżenia do braku uchylnego monitora, dopiero
później zauważyłem, że obraz jest widoczny na monitorze, gdy trzymam
aparat nad głową. Po powrocie przeczytałem, że to dzięki zastosowaniu nowej
technologii LCD. Sprawdza się powiedzenie techników: „jeżeli nic nie działa,
to przeczytaj instrukcję”, co i Wam polecam.
o    Niewystarczająca szybkość to najczęstsze zastrzeżenie do konstrukcji
hybrydowych. Ciekawe, że takie same zastrzeżenia mieli pozostali
fotografowie akcji, stojący ze swoimi lustrzankami na brzegu, którzy nie mogli
złapać wybranego momentu. Może po prostu wiara w to, że zrobimy
okładkowe zdjęcie bez sztabu ludzi na zapleczu, ot po prostu, stojąc na brzegu,
jest zbyt duża. Takie rzeczy się zdarzają w reklamach aparatów lub przy
dużym szczęściu. Jeśli ono nie dopisze, pozostaje wytrwałość i znajomość
danej dyscypliny sportu pozwalająca przewidzieć, co się będzie działo za
chwilę.
o    Wydajność akumulatora pozwala zrobić kilkaset zdjęć, jeżeli jednak zabieracie
aparat na całodzienną sesję, zabierzcie drugi akumulator lub wyłączcie LCD i
używajcie wizjera.


  • Fujifilm Finepix F200EXR - pierwsze fotki zrobił nim Jacek, wykorzystując obudowę do zdjęć podwodnych i schodząc z butlą poniżej granicy dostępnej dla amatorów z maską i rurką. Potem zabraliśmy go na plażę, a wieczorem na imprezę. Jak widzicie, bez względu na warunki oświetleniowe efektem były świetne zdjęcia. Zwróćcie uwagę na bardzo dobre doświetlenie wszystkich planów.
  • Fujifilm Finepix F60fd – sprawdzona konstrukcja, która umożliwiła nam nakręcenie klimatycznego filmu z egipskiej taksówki, a którą odłożyliśmy na bok po konfrontacji z F200EXR
  • Fujifilm Finepix F50fd – solidna metalowa konstrukcja. Noszę ją wszędzie ze sobą i wymienię na nowszy model, jak tylko się popsuje, ale jakoś wciąż działa, więc z niej nie rezygnuję. Przy dobrych ustawieniach robi bardzo dobre zdjęcia, nawet w trudnych warunkach oświetleniowych.
  • Fujifilm Finepix Z33WP (zielony) – aparat, który wzbudzał uśmiech na twarzach, gdy robiłem nim zdjęcia na lotnisku. Uśmiechy zniknęły jednak, gdy wyciągnąłem go z kieszeni 500 metrów od brzegu, siedząc na desce, lub gdy wróciliśmy ze zdjęciami z rafy.

     
  • obudowa podwodna do F200EXR – sprzęt używany rzadko, ale wręcz niezbędny dla nurków. Bez niej nigdy nie zobaczylibyśmy tego, co widział Jacek, a on nie mógłby pokazać tego swojemu synowi.
  • Nikon F80 - dla niewtajemniczonych jest to lustrzanka analogowa – zabrałem ją, ponieważ mocowanie pasuje mi do obiektywów, a chciałem zrobić kilka filmów, aby mieć porównanie z S5Pro. Jeszcze ich nie wywołałem, więc trudno mi coś napisać. Filmy Velvia, Reala, Provia, Superia – są to materiały światłoczułe będące punktem odniesienia w ocenie jakości zdjęć dla aparatów cyfrowych, ale wymieniony wcześniej S200EXR daje również możliwość symulacji filmów i zdjęcie te wygladają bardzo dobrze.
  • Akcesoria - karty CF, karty SD, karty xD, ładowarki x 3. Oczywiście zapomnieliśmy filtrów i dodatkowych akumulatorów, co zmusiło nas do częstszych wizyt w pokoju. Najgorszy był dzień, w którym dobrze wiało, a Adamowi oddelegowanemu do robienia zdjęć zabrakło prądu. Gdy wrócił na wieżę do robienia zdjęć, przestało wiać.

Rady dodatkowe:

  • Zabierajcie więcej akumulatorów i ładowarki do nich, w końcu do hotelu wracacie późnym wieczorem, a zdjęcia robi się przez cały dzień. Nawet najlepszy aparat bez baterii nie zrobi dobrych zdjęć.
  • Zabierajcie dużo kart. Ja miałem ze sobą laptopa, więc zrzuciłem 16 Gb materiału, ale zabiera to czas, a bagaż jest cięższy o laptopa.
  • Koniecznym wyposażeniem jest sprzęt do czyszczenia aparatu. Jedno ziarnko piasku lub kropla morskiej wody może zepsuć całą sesję. 
  • Przykręćcie  filtr UV, zabezpieczając szkło obiektywu przed porysowaniem.
  • Zrezygnujcie z wymiany obiektywów na plaży. Nawet niewidoczne dla Was ziarnka stają się widoczne na zdjęciach. W tym przypadku zintegrowany obiektyw sprawdza się doskonale. Noście aparat ze sobą. Lepszy kompakt w garści niż lustrzanka w pokoju.

Powrót do jesiennej Polski ze słonecznego Egiptu okazał się traumatyczny i kosztowny. Wspomniany wcześniej egipski pracownik linii lotniczych zważył cały nasz bagaż i okazało się, że za przyjemność przewiezienia torby aparatów płacimy dodatkowo 100 Euro.



Na przyszłość więc ograniczę sprzęt do trzech aparatów:

  • Fujifilm Finepix S200EXR – po tygodniu robienia zdjęć okazało się, że był to najczęściej wykorzystywany aparat, wrócił do kraju w stanie nienaruszonym, a rozwiązanie z jednym obiektywem od makro do tele sprawdziło się doskonale. Trudno było namówić kogokolwiek do dźwigania torby z S5Pro, którego obiektywy po dniu spędzonym na plaży zaczęły mieć problemy z łapaniem ostrości, więc nad wodę zabieraliśmy S200EXR
  • Fujifilm Finepix F200EXR – o tym aparacie napiszę jeszcze więcej, bo pod względem jakości zdjęć bije na głowę wszystkie znane mi kompakty. Przełączenie na program EXR działało jak turbina w Subaru Imprezie. Tego trzeba doświadczyć i obejrzeć zdjęcia. 
  • Fujifilm Finepix Z33WP, ponieważ wsadziłem go do kieszeni kamizelki i pływałem z nim przez cały dzień. To, co część osób próbowała chwycić, stojąc z teleobiektywem na brzegu, ja fotografowałem siedząc po pas w wodzie lub na desce. Polecam zakup opaski z neoprenu (jest dostępna też w Polsce jako wyposażenie dodatkowe),  bo sam aparat, upuszczony do wody, tonie. Aparat doskonale nadaje się do kręcenia filmików i nurkowania z rurką, robi pod wodą bardzo poprawne zdjęcia. Najlepszy wybór na plażę - rzucony na piasek, oblany wodą i piwem działał i pozwalał na dobrą zabawę.

Resztę sprzętu zostawię w domu, bo chociaż lubię S5Pro z obiektywem 100-300 mm, to będę go dźwigał tylko na płatne sesje i wyjazdy, których głównym celem jest fotografowanie.

Bookmark and Share

4 osób(osoby) lubi(ą) to

Odpowiedź


Data pon., 07/12/2009 - 20:13
Odpowiedź

Autor artykułu przekonał mnie do S200 - aparat robi bardzo dobre zdjęcia, a nie trzeba dźwigać tylu obiektywów

Odpowiedź


Data pon., 07/12/2009 - 23:03
Odpowiedź

S200... qrcze, tyle lat z lustrzanką i nagle tak przesiaść się na coś innego??

Z drugiej strony - aparat ma świetny obiektyw, świetną matrycę (słyszałem, że EXR bije na głowę wszystkie "tanie lustrzanki, a ja właśnie mam tanią lustrzankę ;P ).

Przemawia do mnie tekst o piasku i zmianie obiektywów. Naprawdę staram się uważać przy zmianie i naprawdę nie wiem skąd biorą się te syfy. A przecież nie wymieniałem obiektywów nigdy na plaży!!  Pamietam, jak wybrałem się z kumplem w plener, wydawało się, że zrobiłem kilka fajnych zdjęć; i może byłyby i fajne, ale ten brud na matrycy:

Człowiek chce sie odstresować, chce zrobić kilka fajnych zdjęć, wraca do domu, ogląda efekty i najlepiej zrobić "FORMAT MEMORY".

A potem siedzi się z tą gruszką, dmucha się, dmucha i niby widać efekty, ale jakieś tam brudy zawsze zostają.

Kusi mnie strasznie ten S200. Może zrobię sobie prezent pod choinkę Smile A moze ktoś mi zrobi? Smile Lustrzankę faktycznie zostawie tylko na plenery, a na wszelkie wyjazdy S200 do plecaka i jazda Smile

Odpowiedź


Data wt., 08/12/2009 - 08:23
Odpowiedź

No i stało się.... kupiłam siostrze S200 exr pod chinkę Smile

Polecam wszystkim taki prezent !

Odpowiedź

Data śr., 09/12/2009 - 22:48
Odpowiedź

Poczytałem już sporo na temat S200. Rzeczywiście matryca EXR robi wrażenie. Sam jestem użytkownikiem lustrzanki i raczej zostanę przy lustrzance ale wydaje mi się, że to świetna propozycja dla ludzi wtajemniczonych w fotografię, którzy cenią sobie dobrą jakość zdjęć a przy tym np. dużo podróżują. Odpada nam dźwiganie wielu obiektywów a z doświadczenia mogę powiedzieć że trochę ważą Smile Ostatnimi czasy zauważam spore zainteresowanie lustrzankami. Na pewno jest to w dużej mierze spowodowane spadkiem cenowym tego typu produktów, a co za tym idzie każdy Kowalski może sobie pozwolić na taki zakup. Nasuwa mi się tylko pytanie: tak właściwie to po co? W większości przypadków zakupiona lustrzanka będzie pracowała jedynie na programie AUTO, i zostanie użyta kilka razy w roku. Wiem z doświadczenia znajomego, który zajmuję się bezpośrednią sprzedażą aparatów, że najczęściej zadawane pytanie (przez osoby zainteresowane kupnem lustrzani a nie wtajemniczone w temat)  to:   „a jaki zoom ma ten aparat” Smile To utwierdza w przekonaniu, że potencjalny posiadacz przyszłej lustrzanki skłania się do jej kupna „ ponieważ sąsiad taką posiada” Po krótkim czasie obycia z aparatem zauważa, że jednak  brakuje mu tego „zbliżenia” po czym kupuje kolejny słaby jakościowo obiektyw 70-200. W efekcie robi się z tego kompletu już większa cena i idąć dalej dodatkowa rzecz do noszenia. Reasumując polecał bym jednak dla takich osób Hybrydę typu S200EXR ponieważ jest to naprawdę fajny sprzęt dający bardzo dużo możliwości i posiadający jeden wielozadaniowy obiektyw. Sam zaś poważnie zastanawiam się nad zakupem podręcznego aparatu kompaktowego typu Z33WP. Skoro idealnie sprawdza się w warunkach typu plaża, morze,  to jak zachowuje się zima na nartach? Ma ktoś doświadczenie z tym aparatem? Co się stanie gdy wpadnie do śniegu, lub jest przez dłuższy czas narażony na niskie temperatury?

 

 

Odpowiedź

Data czw., 10/12/2009 - 08:24
Odpowiedź

 

Aparat S200EXR bardzo i się podoba mi bardzo. Myślę nad zakupem tego aparatu na prezent dla męża, który uwielbia góry. Niedługo wybiera się na taką małą wyprawę w góry i  aparat S200 byłby super (dużo możliwości i waga nieduża - a to ważne w takich wyprawach) Zastanawiam się tylko jak się sprawdzi w takich ekstremalnych warunkach (niska temperatura, dużo śniegu)?

 

 

kasias

Odpowiedź

Data czw., 10/12/2009 - 20:48
Odpowiedź

Mi akurat Z33 jest mniej potrzebny bo ja mało pływający jestem , no ale jakby miał z 90kg wyporności to biorę w ciemno Wink Co do samego S200 to rewelacja, miałem okazję pobawić się tym aparatem i jestem pod wrażeniem nowej matrycy. Osobiście używam S100 jako aparatu na wycieczki szczególnie motocyklowe i jestem zachwycony, a przecież to poprzednik S200. W S200 są już tylko plusy w porównaniu do S100: matryca, większy wyświetlacz no i genielny tryb portretowy z rozmyciem tła czego brakuje mi akurat w S100. Naprawdę polecam, mnie od zakupu dzieli tylko kilkaset złotych które muszę dozbierać, ale to mam nadzieję niedługo. Poniżej wrzucam kilka fotek ze starszego brata S200 czyli S100.

Przemek

Odpowiedź


Data śr., 16/12/2009 - 07:42
Odpowiedź

Po przeczytaniu tego artykułu jestem jeszcze bliżej kupna S200EXR, jedna rzecz mnie tylko boli, że zamiast szerszego kąta, aparat oferuje jeszcze dłuższe tele niż S100fs. Osobiście wolałbym obiektyw od ekwiwalentu 24mm. No ale cóż, potwierdza się że trzeba czasem iść na kompromisy...

marcin

mzmar

Odpowiedź

Data śr., 30/12/2009 - 14:15
Odpowiedź

Jestem fotoamatorem i od ok. 3 tygodni jestem w posiadaniu aparatu S200EXR, jestem pod wielkim wrażeniem.  Szczególnie fascynuje mnie robienie nocnych widoków "z ręki", aby się o tym przekonać zapraszam do mojej galerii, dopiero kilka zdjęć.

Janusz

Odpowiedź

Data sob., 13/03/2010 - 19:36
Odpowiedź

Mam od miesiąca s200exr. Mogę powiedzieć że jest to bardza wymagający sprzęt dla fotoamatora. Zaawansowanego. Uspokajam, w duze mrozy działa ok, leżał w samochodzie w mrozy, uruchamiał się bez problemu i robił fotki.

Jestem na etapie prób i błędów. Jestem facetem po 50, na cyfrową przesiadłem się parę lat temy.

200 spełnia moje oczekiwania. Nie analizuję szumów itp. Odbitki wychodzą super. trzeba sobie przetestowac wszystkie ustawienia i będzię ok

Pozdrawiam.

Artykół kol. Powolnego jest super, dla takich amatorów jak większość z nas.

Ja nie jestem zawodowcem, w latach 70 chodziłem na fotografię do pałacu młodzieży w wawie. Nauczyłem sie tam wiele , ale lubię czytać młodych, wychowanych na cyfrze.

Pozdrawiam

Militek

Odpowiedź

Data wt., 30/03/2010 - 23:01
Odpowiedź

Napiszę krótko: S200 EXR podstawowy aparat dla łazików w plenerze a Z33WP do kieszeni. Piękny zestaw sprawdzi się w każdej akcji.

Pozdrawiam.

Dobre foty tylko na Velvi.

Odpowiedź


Data pt., 30/04/2010 - 20:40
Odpowiedź

Dziękuję za ten artykuł. Trochę mi się rozjaśniło i chyba już wiem czego mam szukać dla siebie. Do tej pory używałam E900, ale niestety po 4 latach użytkowania powoli się wykańcza. Ten aparat był super, jak dla mnie, ale widzę, że są jego następcy :)Może za jakiś czas pochwalę się zdjęciami z nowego aparatu?

Odpowiedź

Data śr., 28/07/2010 - 13:05
Odpowiedź

Gratuluję artykułu! B. mnie się podobał! Zamierzam kupić S200EXR i mam przy okazji pytanie: czy są trudności z mocowanie filtrów do S200EXR ? Jakich filtrów używał p. Powolny przy swoich rewelacyjnych zdjęciach?

Pozdrawiam

Odpowiedź

Data ndz., 10/10/2010 - 19:01
Odpowiedź

Szanowni Państwo. S200exr aparat super mimo że naszpikowany elektroniką. Sam obrabia fotki, i dobrze. Trzeba się nauczyć w programie edytorskim tylko "prostowania" schodzących się wieżowców albo latarni. Jeśli chodzi o artykół, niewiele odbiega od tych sponsorowanych, ale może tak było? Napisany fajnie, sugestywnie. Skoro autora stać  na Egipt, to i filtry np. polaryzacyjne nie są mu obce. Ale moim bardzo skromnym zdaniem wygląda to na niedokonczoną obróbkę, aby fotki nie były zbyt cukierkowe... No cóż jeśli nie trafiłem z opinią, to dobrze. Prawie takie odwzorowanie kolorów miałem w s7000 + s7raw już 5 lat temu. W K10 w fotkach robionych na Cyprze nie obyło się bez Gimpa. S200exr mam kilka dni, może i robi tekie, sory to nie fuji robi zdięcia tylko człowiek. Może aparat ma takie możliwości. Sprwdzę.

Z pozdrowieniami bigMamut  s7000, Nikon L10, Pentax K10 + zestaw słoików kit, 50mm f1,4, 70-300mm f3,5-5,6, 8mm f2,4 rybie oko, razem 6 kg tfu. obecnie S200exr + zapasowa batria...

Odpowiedź


Data pon., 14/03/2011 - 21:54
Odpowiedź

Rewelacyjna jest ta recenzja. Zaczynam podejrzewać, że pomysł na konkurs Poszukujemy Fotopodróżnika narodził sie przy okazji zabrania do Egiptu siedmiu aparatów Wink

Log in

zamów zdjęcia

Najwyższej jakości zdjęcia przez internet

Forum

Znajdź odpowiedź na forum