Czy fotografowanie wymaga sprawności fizycznej?
Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy do fotografowania wymagana jest sprawność fizyczna? Najczęściej stosowaną pozycją fotograficzną jest postawa zasadnicza lub jej odmiana z lekkim wykrokiem.
Powoduje to zwykle skrócenie nóg osoby fotografowanej, co kończy się oskarżeniami partnerki o brak umiejętności robienia zdjęć lub też jej samokrytyką, kończącą się zdaniem „Ja zawsze źle wychodzę na zdjęciach!” i odmową pozowania. I tak źle, i tak niedobrze. Może więc przed wyciągnięciem aparatu należałoby trochę poćwiczyć mięśnie czworogłowe uda i podczas następnej sesji robić zdjęcia z półprzysiadu lub w przysiadzie? Możemy też przyjąć pozycję pielgrzymkową – uklęknąć - lub w hołdzie japońskim producentom sprzętu wykonać siad klęczny, tj. usiąść pośladkami na piętach jak zawodnik judo.
Do wszystkich tych pozycji potrzebna nam będzie odrobina sprawności fizycznej. Osoby o sztywnych kolanach mogą przyjąć postawę pochyloną, historycznie znaną z rysunków aparatu skrzynkowego i fotografa nakrytego peleryną.
Przed fotografowaniem w tej pozycji zalecam wzmocnienie mięśni grzbietu poprzez wykonywanie skłonów w tył w leżeniu przodem.
Powiedziałem o nogach i grzbiecie… A co z ramionami, nadgarstkami i palcem wskazującym naciskającym migawkę? Jeśli fotografujemy lekkim aparatem kompaktowym, np. Fujifilm F100fd, sprawa jest łatwa. Codzienne picie kawy z ciężkiego kubka wystarczająco wzmocni nasze ręce, aby uniosły aparat. Przechodząc poziom wyżej, potrzebujemy mocnego nadgarstka, aby zacisnąć palce na korpusie. A jeżeli używamy ciężkich obiektywów o długiej ogniskowej, zaczynamy pracować jak kulturysta na siłowni.
A przecież nie wystarczy wyciągnąć zestawu z walizki, musimy często przez cały dzień nosić go ze sobą, a w tych najważniejszych momentach przez 1/100 s utrzymać go stabilnie. Warto więc wzmocnić ramiona metodami domowymi, wykładając naczynia ze zmywarki na wysokie półki, zmieniając firanki lub też zamontować drążek rozporowy w domu i regularnie ćwiczyć. Uzyskamy w ten sposób nie tylko silne ramiona, ale również ładną sylwetkę, a po jakimś czasie możemy stanąć po drugiej stronie obiektywu, pokazując swoje wysportowane ciało.
Możemy poszukiwać również innych rozwiązań - kupić jaśniejszy obiektyw, najczęściej droższy, wybierać krótszy czas naświetlania, pamiętać o zwiększeniu czułości, co może wpłynąć na poziom szumów.
Jeżeli nie zdecydujemy się na żadne z powyższych rozwiązań, spróbujmy przekonać oglądających zdjęcia, że są one specjalnie artystycznie rozmazane i poruszone. Trochę trudniej będzie jednak przekonać samego siebie.
W specjalnych warunkach, aby pokazać swój profesjonalizm, możemy wykonać leżenie przodem, opierając się na łokciach, pamiętając jednak, aby nie kłaść się na mrowisku.
Z tej pozycji przejść do leżenia bokiem, lekko unosząc tułów i trzymając cały czas aparat przed sobą, zmieniać pozycję z boku na bok. Perspektywa patrzenia jest niesamowita, patrzący na nas wiedzą, że mają do czynienia z zaangażowanym profesjonalistą.
Aby jednak wytrzymać trudy sesji w tej pozycji, należy wcześniej wzmocnić mięśnie brzucha, a niedzielne spodnie zostawić w garderobie.
Z powyższych rozważań wynikać by mogło, że przed zdjęciami należy udać się na siłownię. Od czego jest jednak technika?
Zamiast gimnastykować się przed modelką, można kupić aparat z uchylnym wyświetlaczem i opuścić aparat, zamiast niewygodnie kucać. Osoby o słabszych ramionach mogą zastosować któryś ze statywów lub jedną z podpórek dostępnych na rynku.
Można też w końcu oprzeć aparat na murku i poczekać, aż ciekawa scena do nas przyjdzie i się odpowiednio ustawi. Ale to ostatnie rozwiązanie polecam osobom z temperamentem wędkarza, za co oczywiście przepraszam wędkarzy.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-





Odpowiedź
No to skoro już wiemy jakie mięśnie mamy ćwiczyć to przydałby się poradnik z samymi ćwiczeniami
. Dla tych co nie chcą ćwiczyć polecam obiektyw poniżej 20mm lub najlepiej "rybie oko". Założenie takiego obiektywu eliminuję potrzebę stosowania dziwnych pozycji bo i tak wszystko (lub prawie wszystko) znajdzie się w kadrze, a potem to już tylko kilka kliknięć w Photoshopie i wycinamy potrzebne nam fragmenty jako osobne zdjęcia 
Poniżej mały przykład
Oczywiście przydałoby się więcej słońca żeby bardziej przymknąć przysłonę i uzyskać większą głębie ostrości, ale potraktujcie to jako przykład wykorzystania metody na leniwca
Przemek
Odpowiedź
hmm...skąd ja znam tą dziewczynę z pierwszego zdjęcia...
Odpowiedź
Mój zestaw waży jakieś 3-4 kilogramy, po godzinie trzymania sprzętu nadgarstek wysiada. Jasne szkła są ostatnio coraz cięższe. Do tego dochodzi obtarty nos. ??? No gdzieś przecież zmysł powonienia trzeba trzymać. Oko patrzy w wizjer, nos jest wtedy na wyświetlaczu. I trze go niemiłosiernie.
Same urazy od tego fotografownia.
Alternatywa?
Coś małego, lekkiego, z ostrymi zdjęciami, małymi szumami i bardzo szybkim autofokusem. Póki co zachwycony jestem lekkością iphone'a, żeby tylko spust migawki był gdzie indziej ...
Wiek 40 lat, dziennikarz w lokalnym tygodniku, zainteresowania: fotografia reporterska, muzyka i kuchnia bałkańska, prowadzę bloga:
Odpowiedź
Doceniam poczucie humoru- nie jestem nawet pewna, czy zamierzone, ale tekst bardzo mi sie podobał
co do wieszania firanek, to masz całkowitą rację! sama wyrabiam mięśnie na ręcznym młynku do kawy ;p
streetrat