Jak fotografia zmieniła moje życie - wywiad z dziewczyną kalendarza Fujifilm 2009

Miałam przyjemność rozmawiać z Agnieszką Kurowską, która występowała na kartach Kalendarza Fujifilm 2009. Jako Luty, wystąpiła w towarzystwie Bartka Kasprzykowskiego. Na finałowej Gali prezentowała podpisaną przez siebie kartę, tłumacząc, że luty to wyjątkowy miesiąc, ponieważ wtedy są Walentynki. Korzystając z okazji zadałam jej kilka pytań, jak przez pryzmat minionego czasu patrzy na swój udział w tym przedsięwzięciu.
KK: Agnieszko, Czy udział w Kalendarzu FUJIFILM był dla Ciebie ciekawą przygodą?
AK: Tak, była to bardzo ciekawa przygoda. Przede wszystkim miałam okazję poznać mnóstwo fajnych osób, którzy na sesji zarażali pozytywną energią.
KK: Jakie były Twoje odczucia w dniu gali kalendarza?
AK: Ogromne Podekscytowanie, ale i zdenerwowanie zarazem. Cały czas myślałam o tym, żeby tak zaprezentować kalendarz, aby wylicytowano go za jak największą kwotę, więc najbardziej zależało mi, aby licytacja poszła świetnie. Chciałam zebrać największą ilość pieniędzy dla dzieci z Fundacji. Na szczęście luty to mój miesiąc: po pierwsze mam wtedy urodziny, a po drugie są wtedy Walentynki.
KK: Podczas licytacji spotkała Cię pewna nieoczekiwana niespodzianka, prawda?
AK: Tak! Po zakończeniu licytacji okazało się, że mój Kalendarz wylicytował mój chłopak. Byłam zaskoczona kiedy wszedł na scenę żeby odebrać Kalendarz, ponieważ przez te wszystkie światła nie widziałam wyraźnie kto wygrał licytację. Ale przyznam, że było to bardzo miłe zaskoczenie!
KK: Czy udział w Kalendarzu FUJIFILM coś zmienił w Twoim życiu? Nowe szanse zawodowe lub nowe przyjaźnie?
AK: Dał mi po prostu ciekawe i nowe spojrzenie na poszczególne zawody związane z fotografią modową, szczególnie, że zawsze widziałam tylko efekt końcowy.
KK: A co najbardziej Ci się w całej akcji podobało?
AK: Przede wszystkim szczytny cel. To że moje zdjęcie mogło pomóc dzieciom bardzo mnie cieszy. A jeżeli chodzi o resztę to ekipa, która prowadziła sesję była fenomenalna! Zwariowani fryzjerzy, profesjonalny fotograf, po prostu ekstra. Jedyne co bym zmieniła to sukienkę w której jestem na zdjęciu 
KK: Co było dla Ciebie najbardziej stresujące?
AK: Zdjęcie z aktorem, do którego musiałam się na zdjęciu przytulić. Dla niego było to zupełnie naturalne. Takie sytuacje wpisane są w jego zawód i przychodzi mu to bez problemu. Ja potrzebowałam chwili, żeby się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Chociaż cały czas mówił, że finalne zdjęcie po prostu musi wyjść dobrze.
KK: Czy myślisz, że projekt powinien być kontynuowany?
AK: Oczywiście, jak najbardziej.
KK: Było warto brać w tym projekcie udział?
AK: Bardzo, było to pozytywne oderwanie się od rzeczywistości. Przez dwa dni czułam się jak gwiazda filmowa.
KK: A co powiedziałabyś dziewczynom, które zastanawiają się czy zgłosić swoją kandydaturę?
AK: Do odważnych świat należy!
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-





Odpowiedź
Luty - mój ulubiony miesiąc
Wszystkie karty Kalendarza są do obejrzenia na : http://www.fujifilm.pl/page,507.html