Przez Zatokę Pucką z aparatem XP10 w ręku - Marsz Śledzia
Gdy usłyszeliśmy o Marszu Śledzia, dorocznym przejściu przez Zatokę Pucką, które zaczyna się w Kuźnicy, a w Kosakowie się kończy, którego ideą jest promocja aktywnego stylu życia i zachowań proekologicznych stwierdziliśmy, że dołączymy do 100 śmiałków, którzy pod
przewodnictwem burmistrza Jastarni Tyberiusza Narkowicza ruszyli w kilkugodzinny marsz połączony z próbą pływacką. Pomyśleliśmy, że będzie to idealne miejsce to przeprowadzenia testu aparatu Fujifilm XP10, który ze względu na swoją wodoszczelność, pyłoodporność, odporność na wstrząsy i upadek wydawał się idealnym kandydatem do przeprowadzenia takiego testu. Dojechaliśmy więc do Kuźnicy Fujibusem, zarejestrowaliśmy się na starcie i do wody.
Już od początku idealnym rozwiązaniem okazał się neoprenowy pasek na nadgarstek, dzięki, któremu można było pływać z aparatem bez obawy, że wyleci nam z ręki. Po drodze zrobiliśmy dużo zdjęć i filmów, a na środku zatoki czekała na nas niespodzianka czyli skosztowanie lokalnego przysmaku solonego śledzia, który nazywany jest też Kaszebian Sushi.
Kilkudziesięciominutowy postój wykorzystaliśmy na sesję zdjęciową i zapoznanie się z innymi uczestnikami, którzy specjalnie przyjechali z całej Polski aby wziąć udział w Marszu Śledzia. Po przerwie czekało nas dwukilometrowe holowanie za łodzią rybacką, gdyż zatoka jest w tym miejscy tak głęboka, że nie można iść, a prąd tak silny, że płynie się bardzo ciężko. Był to jedyny moment, w którym nie robiłem zdjęć, gdyż obiema rękoma trzymałem się liny. Na brzegu czekała nas kolejna niespodzianka: miłe panie z kwiatami, żurkiem na stole oraz certyfikaty uczestnictwa. Zabrałem dodatkowe akumulatorki, ale nie włożyłem ich do wodoszczelnego pokrowca i słona woda spowodowała ich rozładowanie. Tak więc rada na przyszłość – oprócz dobrego aparatu pomyśl o źródle zasilania, a my ładujemy akumulatory przed kolejnym Marszem Śledzia.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać na te uwagi
-





Odpowiedź
Witam
Też planuję wybrać się na Marsz Śledzia, pierwszy raz usłyszałem o tym w tym roku, jednak nie odpowiadał mi termin
Mam nadzieję, że trafi mi się spróbować Kaszebian Sushi 
Pozdrawiam
))
Odpowiedź
brzmi niezle! wiesz moze kiedy ta impreza jest nastepnym razem?
http://www.myfinepix.pl/pl/article/313504/249676
balcead
Odpowiedź
Dotarlam tu przegladajac artykuly w dziale.
Mieszkam calkiem blisko...
Czy to jest zawsze tak, ze to co przed wlasnym nosem sie dzieje tego nie widzimy? Ale sie sama na siebie troche wkurzam teraz. Taka fajoska impreza, prawie pod moimi drzwiami i mnie tam jeszcze nie bylo...
Troche tlumacze sie faktem ze nie bylo mnie 6 lat w kraju i po powrocie mam troche inne priorytety, ale tlumaczy sie winny...
Mr "drudzki", cokolwiek sie stanie w tym konkursie, chce wyrazic jedno: to pierwszy taki konkurs w Polsce i brawo Wam za to, to ogromna zmiana myslenia dla nas Polakow i to wszystko dzieki temu ze fotografia jest widzeniem i pokazywaniem sama w sobie, a Wy to robicie naprawde niesamowicie!
Robicie swietna robote, dajac ludziom szanse pokazania sie, zaistnienia, bez wymagan, sztywnych regul i glupich zasad. Wyciagacie z nas kreatywnosc, pomysly, budzicie potencjal. Polska jest krajem bardzo zacofanym i potrzebuje takich dzialan. Potrzebujemy wiecej wiary w siebie, mniej teorii wiecej praktyki.
Ja poprzez ten konkurs wrocilam do poczatku i inaczej fotografuje niz do tej pory, widze lepiej, lepiej tez umiem to przekazac. Docenilam swoje umiejetnosci, nauczylam sie wiele od ludzi, ktorzy tu sie pojawili.
Nie bralam do tej pory udzialu w zadnej rywalzacji, ale Wy to zrobiliscie na swiatowym poziomie, ze nie wahalam sie nawet przez moment. Wszystkie inne konkursy sa troche bezosobowe, tutaj mam wrazenie ze liczy sie wlasnie osoba, jako caloksztalt.
Bardzo dziekuje.
"Don't cry because it's over - smile because it happened"