Nie jesteś zalogowany

Zaloguj sięRejestracja

Prawdziwe zdjęcia tylko na papierze

Prawdziwe zdjęcia tylko na papierze

Brak czasu to jeden z głównych powodów niewykonywania przez nas odbitek z plików cyfrowych zarejestrowanych przez aparat. Fujifilm, za sprawą sieci internetowych studiów fotograficznych, stara się rozwiązać ten problem.

Prawdziwe zdjęcie

Zarejestrowane przez nas obrazy zapisywane są w postaci plików cyfrowych. Przechowujemy je na twardych dyskach, jak też nagrywamy na płyty DVD lub CD. Ta forma archiwizacji nie jest najtrwalsza, lecz zawodna w najmniej oczekiwanych chwilach. Prawdziwe zdjęcia to te wykonywane na papierze fotograficznym. Fujifilm poprzez swoją sieć Internetowych Studiów Fotograficznych FDI umożliwia nam zamawianie odbitek on-line, które są gwarancją oszczędności czasu i wykonania usługi na najwyższym poziomie. Teraz wystarczy, że wejdziemy na stronę www.fujifilm.pl i znajdziemy najbliższe dla nas laboratorium fotograficzne, a po zalogowaniu w nim mamy możliwość wykonania odbitek w formatach przez nas preferowanych. Następnie, po dokonaniu opłaty w bezpiecznym systemie płatności, otrzymamy zdjęcia pod wskazany przez nas adres lub udamy się po nie do najbliższego nam laboratorium fotograficznego należącego do sieci Fujifilm FDI.

Zdjęcia z imprez masowych zielona karta aktwyeneto zycia

Odwiedzając stronę www.fujifilm.pl i wchodząc na zakładkę Galerie Fujifilm, możemy zamówić zdjęcia wykonane z masowych imprez sportowych organizowanych przez Fujifilm. Zlecenia dokonywane nie tylko poprzez Internet mogą być znacznie tańsze dla posiadaczy Kart Aktywnego Życia Fujifilm.

0 osób(osoby) lubi(ą) to

Odpowiedź


Data czw., 16/07/2009 - 20:17
Odpowiedź

Co racja, to racja!

W 1977 r. Susan Sontag napisała kultową książkę "On fotography". Zawarła w niej spostrzeżenia i uwagi o traktowaniu fotografii jako zjawiska przez ogół ludzi. Spostrzeżenia te były nizwykle trafne. Fotografię traktowano jak magię a sama czynność fotografowania budziła respekt otoczenia. Skomplikowana procedura i drogi materiał zmuszał do myślenia nad kadrem, światłem, ustawieniem ostrości, etc. Na końcu po długiej obróbce pojawiało się u odbiorcy zdjęcie. Niemal każde było wyjątkowe, niemal każde było magiczne. Oprawiano te obrazy w wytworne albumy i wymyślne ramy. Dziś aparaty fotograficzne wystarczy włączyć, skierować na obiekt i nacisnąć migawkę. Co z tego wychodzi? Na pewno jakaś rejestracja świata. Na pewno masowa jak nigdy dotąd. Technika popchnęła fotografię na nowe tory, wepchnęł niemal "pod strzechę". Digitalizacja szeroko rozumiana wtopiła fotografię w inne media nadając jej  nowy wymiar i nowe zastosowania. Zmienił się też człowiek. Inne ma oczekiwania, szybciej żyje, inaczej patrzy na świat. Wysłanie zdjęcia mailem jest łatwiejsze jeśli jest ono plikiem. Fora internetowe zachęcają do zamieszczania galerii zdjęć -plików. Portfolia aktorów czy modelek menadżerzy życzą sobie w wersji elektroniczej. Zdjęcie na papierze ma szansę stać się znów czymś wyjątkowym. Jakimś wyróżnikiem w tłumie gigabajtów zapisów elektronicznych - ulotnych przecież.

Zjawisko jest warte eseju socjologicznego. Książka Susan Sontag trzy dekady temu zrobiła furorę. Może ktoś podejmie się w podobny sposób analizy zjawiska fotografii w dobie cyfryzacji świata.

 

Zbigniew

Log in

zamów zdjęcia

Najwyższej jakości zdjęcia przez internet

Forum

Znajdź odpowiedź na forum